Właściciel stacji paliw obwinia drogowców

Przez ciągłe remonty ronda przy Okrzei i Polewanej stracił część dochodów. Nie podoba mu się też, że jeden z mieszkańców zbudował wyjazd z posesji wprost na wspomniane rondo. – Ktoś tu coś kombinuje – napisał do nas Ryszard Kogut, właściciel stacji paliw Kogut.

– Jestem mieszkańcem Krasnegostawu. Prowadzę działalność gospodarczą, stację benzynową, od 30 lat przy skrzyżowaniu ulic Okrzei z Polewaną. Skrzyżowanie to jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym (rondo), co jakiś czas jest remontowane, ponieważ jest za małe i duże samochody ciężarowe podczas skręcania wyrywają kostkę granitową z ronda.

Było tak, że przez okres naprawy około miesiąca był zamknięty dojazd od ul. Sokołowskiego (obwodnica Krasnegostawu trasa 17 Lublin – Zamość), co skutkowało utratą części moich dochodów – napisał do nas jakiś czas temu Ryszard Kogut, właściciel stacji paliw Kogut w Krasnymstawie.

W odpowiedzi na jego pytania, Zarząd Dróg Powiatowych w Krasnymstawie, poinformował, że rondo było źle zaprojektowane i obecnie nie da się go przebudować, ze względu na słupy oświetleniowe. – Przebudować się go nie da, ale dziwne jest to, że miesiąc temu zrobiono bezpośrednio z ronda zjazd do rowu i wprost na płot Pana (…), który ma już wjazd obok od ulicy Okrzei. Ktoś tutaj coś kombinuje. Jak to jest możliwe, że bezpośrednio z ronda jest zjazd na płot posesji Pana (…)? Kto dał na to pozwolenie, za czyje pieniądze został zbudowany i w jakim celu? – zastanawia się przedsiębiorca.

O komentarz w sprawie wątpliwości formułowanych przez Ryszarda Koguta poprosiliśmy Marka Klusa, dyrektora ZDP w Krasnymstawie. – ZDP nie potwierdza informacji czytelnika, aby rondo na skrzyżowaniu ul. Polewanej i ul. Okrzei było zamknięte miesiąc. Zjazd na działki przyległe do ul. Polewanej i ul. Okrzei został wykonany zgodnie z opracowaną dokumentacją budowlaną. W aktualnym stanie prawnym dla zjazdów z dróg powiatowych nie jest wymagane pozwolenie na budowę.

Dodatkowo informuję, że zjazd w części stanowiącej pas drogowy został w całości zrealizowany kosztem i staraniem inwestora prywatnego. Dalszy etap budowy to tzw. komunikacja wewnętrzna, w którą nie ingeruje ustawa o drogach publicznych. Ponadto należy zauważyć, że aktualne uregulowania prawne nie ograniczają ilości zjazdów z nieruchomości – tłumaczy Klus. (ik)