Włóczkowy odruch dobroci

Autorki tworzące grupę

„Bombardowanie Włóczką” to sympatyczny projekt grupy 11 pań z Lublina, które wykorzystując resztki włóczki, które przy pomocy szydełek i drutu tworzą cudowny świat baśni i bajek.


Ostatnio swoje prace zawiesiły na tarasie znajdującym się na Oddziale Onkologii, Hematologii i Transplantologii Dziecięcej Dziecięcego Szpitala Klinicznego im. prof. Antoniego Gębali w Lublinie. Tegoroczne prace to efekt już trzeciej edycji projektu „Wesoły Taras”. – Do przygotowywania „ubranek” na taras zostałyśmy zaproszone trzy lata temu przez Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie. Prezesem Stowarzyszenia jest mecenas Zbigniew Tymecki, którego syn, Piotr, przez wiele lat był pacjentem akurat tego oddziału, a obecnie jest pracownikiem Centrum Kultury w Lublinie, działu Pracownia Sztuki Zaangażowanej „Rewiry” – tłumaczy pani Ewa Molik z grupy „Bombardowanie Włóczką”. – To właśnie Piotr zwrócił się do nas z pytaniem, czy zechciałybyśmy przygotować instalację, która pozwoliłaby ubarwić nowo otwierany wówczas po remoncie taras oddziału – dodaje.
Na wprost łóżek chorych dzieci, na murze tarasu okalającego oddział zawisły więc kolorowe makatki, z których wychylają się dobrze znane małym pacjentom bajkowe postaci. W tym roku panie wyszydełkowały Calineczkę, Smerfy, Kota w butach oraz postacie z bajki Rybak i złota rybkę. Włóczkowym obrazom towarzyszą wydruki tekstów baśni i bajek, które można czytać, patrząc na ilustrujące je ręcznie robione prace. – Za każdym razem, gdy montowałyśmy nową instalację, spotykałyśmy się z pozytywnym odbiorem dzieci, ale także rodziców, którzy podkreślają, jak bardzo ważne jest takie miejsce dla pacjentów. Pomaga im oderwać się od choroby, odpocząć lub bawić się – podkreślają panie tworzące grupę „Bombardowanie Włóczką”.

Włóczkowe bajki w zakamarkach Lublina

Pięknie wykonane „włóczkowe obrazki” panie kolejny raz podarowały także zaprzyjaźnionemu Przedszkolu nr 3 przy ulicy Kochanowskiego. – Współpracę z tym przedszkolem zainicjowała jedna z uczestniczek spotkań, która mieszka w tym rejonie i której dzieci uczęszczały właśnie do tej placówki – wyjaśnia pani Ewa Molik. Postacie z bajek, takie jak sympatyczny słonik Dumbo czy kolorowe wzory geometryczne pojawiły się również na placu zabaw na ulicy Wierzbowej na Bronowicach. To kolejny pomysł jednej z uczestniczek włóczkowych spotkań. – Z tego placu wchodzi się również do Przedszkola nr 32 przy Wierzbowej, więc mamy nadzieję, że także tutaj prace będą cieszyły dzieci – dodaje pani Ewa. Najnowszą instalacją zdolnych pań jest ubranie drzewka przy Pracowniach Kultury „Maki”, jednej z filii Dzielnicowego Domu Kultury Bronowice przy ulicy Olchowej. – Wydziergałyśmy ubranko z białych koronek-serwetek z czerwonymi elementami, nawiązującymi do nazwy dzielnicy „Maki” oraz dodatkowym elementem, bieżnikiem z wyhaftowanym hasłem „700 Lat Lublina”. To nasz mały wkład w jubileusz miasta – wyjaśniają „bombardujące” włóczką Lublin panie. – Jeżeli czytelnicy „Nowego Tygodnia” mają pomysły, którymi chcieliby się z nami podzielić, chętnie ich wysłuchamy – zapewnia pani Ewa. Spotkania grupy odbywają się w każdy czwartek o godz. 17 w siedzibie Centrum Kultury i otwarte są dla wszystkich zainteresowanych. Panie chętnie przyjmą też resztki włóczki, które na pewno dobrze spożytkują ku radości mniejszych i większych mieszkańców Lublina. (EM.K.)