Wojewoda już wie

Powiatowa opozycja czeka na decyzję wojewody lubelskiego w sprawie zaskarżonej uchwały o powołaniu komisji rewizyjnej. Zdaniem skarżących wymiana komisji na przychylną staroście odbyła się z naruszeniem przepisów. Wojewoda już zdecydował i nie spodoba się to opozycji.

W marcu br. w radzie powiatu chełmskiego doszło do zaskakujących zmian w komisji rewizyjnej. Komisja, zaczęła dopytywać o cichy remont drogi w Wierzbicy i inne niewygodne dla starosty sprawy. Robiła to, do czego jest powołana, ale została „odwołana” i zastąpiona przychylnymi radnymi. Piszemy o odwołaniu w cudzysłowie, bo do końca nie wiadomo było czy zmiana komisji odbyła się zgodnie z prawem. Rządząca powiatem koalicja PSL i PiS, mimo tego, że ma większość głosów w radzie, nie potrafiła przeprowadzić całej procedury we właściwy sposób.

Na jednej sesji, 21 marca, powołała nową komisję i jej przewodniczącego a na kolejnej, 31 marca, musiała poprawiać własne uchwały, które okazały się wadliwe. Chodziło m.in. o to, że przewodniczącym komisji został Andrzej Zając, który powinien wcześniej zrezygnować z funkcji wiceprzewodniczącego rady powiatu (nie można łączyć obu tych funkcji) a rada powiatu powinna jego rezygnację przyjąć w formie uchwały. Na kolejnej sesji radni naprawili swój błąd, ale opozycja uważała, że są inne błędy podważające legalność powołania nowej komisji, np. że w jej składzie nie ma przedstawiciela każdego klubu w radzie powiatu. G9 nie zgłosiło do niej żadnego kandydata.

Te wątpliwości radni zgłosili do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, który sprawuje nadzór prawny nad lokalnymi samorządami. Od zaskarżenia uchwały minęły dwa miesiące a opozycja nie doczekała się werdyktu.

– Sprawa jest faktycznie aż tak skomplikowana czy może tak delikatna, bo dotyka samorządu współrządzonego przez PiS i starosty, który ma jakiś parasol ochronny nad sobą? – dopytują zainteresowani. A inni twierdzą, że urząd zwleka z odpowiedzią, żeby sprawa „rozmyła się” i wszyscy o niej zapomnieli.

– Decyzja miała zapaść w połowie sierpnia, ale podobno wojewoda nadal analizuje dokumenty i przesunięto termin na połowę września – mówią nasi rozmówcy.

Poprosiliśmy biuro prasowe LUW o odniesienie się do tej sprawy i informację, dlaczego wojewoda tak długo zwleka z wydaniem decyzji. A także czy jakiekolwiek inne uchwały były w tej kadencji zaskarżane przez radnych.

Okazało się, że 31 sierpnia wojewoda zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego marcową uchwałę rady powiatu w sprawie powołania komisji rewizyjnej z powodu błędów dotyczących powołania do komisji Andrzeja Zająca. Wojewoda pisze, że chociaż błędy te zostały na kolejnej sesji poprawione, to nadzór ma obowiązek zaskarżenia niewłaściwej uchwały (która i tak już nie obowiązuje). Przy pozostałych zarzutach wojewoda nie dopatrzył się jednak nieprawidłowości. Przyznał jednocześnie, że każdy z klubów powinien mieć swojego przedstawiciela w komisji rewizyjnej.

W skład odwołanej komisji wchodzili: Jarosław Wójcicki (przewodniczący) Agnieszka Dąbrowska, Agata Radzięciak i Stefan Sakowski – wszyscy są w opozycji do władz powiatu. Nową komisję tworzą: Andrzej Zając (przewodniczący), Paulina Suchań, Beata Augustynek i Damian Wierak – wszyscy w koalicji rządzącej powiatem.

W tej kadencji wojewoda unieważnił cztery inne uchwały rady powiatu. Dotyczyły one: konkursu na stanowisko dyrektora ZS w Dubience, opłat za zajęcie pasa drogowego, regulaminu wynagradzania nauczycieli i opinii w przedmiocie zmiany granic gmin Chełm. (bf)