Wojewoda odmówił pomocy

Decyzji wojewody nie rozumie nikt – ani wójt, ani pokrzywdzona przez los, a raczej trąbę powietrzną rodzina, która dosłownie straciła dach nad głową. Urzędnicy stwierdzili, że zerwany dach nie był efektem klęski żywiołowej i odmówili pomocy finansowej rodzinie z Wólki Wytyckiej (gm. Urszulin).

To była chwila. Trąba powietrzna zerwała dach domu w Wólce Wytyckiej, w którym mieszka pani Bożena z rodziną. Do nieszczęścia doszło miesiąc temu. Obecnie trwa odbudowa, która pochłonie niemal 40 tys. zł. To wielka kwota dla tych ludzi, którzy utrzymują się ze skromnej pensji kobiety. Dlatego decyzja wojewody, który odmówił pomocy materialnej, była dla nich wielkim ciosem.

O przyznanie 6 tys. zł zapomogi wystąpił do Urzędu Wojewódzkiego wójt gminy Urszulin, Tomasz Antoniuk. Decyzja przyszła w ubiegłym tygodniu i dla wszystkich była szokiem, bo pieniędzy nie przyznano, a argumentowano to tym, że burza, która zniszczyła dach domu w Wólce Wytyckiej nie była spowodowana przez klęskę żywiołową, choć w okolicy narobiła dużo więcej szkód.

Nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że tuż przed nieszczęściem skończyło się ubezpieczenie domu pani Bożeny. Na demontaż uszkodzonego dachu i montaż nowego kobieta zaciągnęła kredyt, zapożyczyła się też u rodziny. Niestety, nadal brakuje ok. 8 tys. zł, ale pani Bożena nie chce nikogo prosić o pomoc.

– Borykamy się z wieloma problemami, mam chorego męża, teraz to nieszczęście, ale jakoś sobie poradzimy – mówi. – Boli jedynie zawiść sąsiadów, którzy myślą, że dostaliśmy łatwe pieniądze, a tak wcale nie jest – żali się kobieta. (bm)