Wójt chciał podwyżki, radni nie

Czwartkowa (17 listopada) sesja Rady Gminy Wyryki była bardzo długa. Pięcioipółgodzinne posiedzenie zdominowały sprawozdania. Dłuższa dyskusja rozgorzała przy projekcie uchwały w sprawie obniżenia diet radnym opuszczającym komisje oraz przy opiniowaniu planów odnowy poszczególnych miejscowości. Główne podatki pozostały bez zmian, choć wójt chciał, by danina rolna była maksymalnie wysoka.

 

Posiedzenia zaczęło się od wprowadzenia do porządku obrad projektu uchwały przygotowanego przez wójta, Andrzeja Ćwirtę. Dotyczył on obniżenia o 50 procent diety radnego w przypadku, gdy ten będzie nieobecny na komisji stałej, której jest członkiem. Początkowo samorządowcom projekt przypadł do gustu, ale w trakcie sesji, gdy wójt zaczął go omawiać, sytuacja zmieniła się diametralnie. – Okazało się bowiem, że projekt był czystą złośliwością ze strony wójta, który chciał ukarać radnych, którzy zasiadają i w komisji rewizyjnej, i oświatowej. Poza tym nie spodobało mu się, że posiedzenie komisji rewizyjnej, po raz pierwszy w czasie tej kadencji, zostało zwołane poza Urzędem Gminy, w budynku biblioteki – mówi radny Mirosław Torbicz. – Kilku radnych jest równocześnie członkami dwóch komisji i czasami fizycznie niemożliwe jest, by uczestniczyli w obu zebraniach.

Oczywiście kierunek tych zmian był słuszny, ale już sama argumentacja przedstawiona przez wójta nie – dodaje Torbicz. Najlepszym tego dowodem jest wynik głosowania w tej sprawie. M. Torbicz ogłosił, że nie weźmie udziału w głosowaniu, które dotyczy jego (był nieobecny na jednej z ostatnich komisji). Jego koledzy z rady, nawet ci kojarzeni z Ćwirtą, projekt odrzucili (9 głosów przeciw i 2 wstrzymujące się). Na sesji rada zaakceptowała też plan pracy komisji rewizyjnej, która jeszcze w tym roku ma zbadać dwie sprawy – jakie były interpelacje i czy – a jeśli tak, to w jaki sposób – zostały zrealizowane przez wójta. Komisja ma też zbadać porozumienie Zespołu Szkół z biblioteką, na podstawie którego szkole udostępniana jest kuchnia i sala wielofunkcyjna.
Interpelacji było niewiele. Najważniejsze z nich to drogi, postawienie tablic informacyjnych w każdej miejscowości, przyjęcie studium zagospodarowania przestrzennego, utwardzenie wjazdu do biblioteki, sprawa przystąpienia gminy do Programu Rozwoju Infrastruktury Drogowej. Powody do zadowolenia mają mieszkańcy gminy, a to dlatego, że wszystkie podatki w roku 2017 pozostaną takie, jak do tej pory, mimo iż wójt apelował o naliczanie podatku rolnego z najwyższego możliwego pułapu. Dyskusja na nowo rozgorzała, gdy radni musieli przyjąć plany odnowy pięciu miejscowości. – Plany te zostały przyjęte na zebraniach wiejskich, a tu niektórzy radni chcą jeszcze dokonywać jakichś poprawek – mówi wójt. – Tymczasem są dwie drogi – albo plan ten przyjąć, albo w ogóle go nie opiniować, więc ostatecznie punkt ten przyjęto – dodaje Ćwirta. Oprócz tego rada postanowiła przeznaczyć 6 tys. zł na przygotowanie projektu polegającego na zakupie samochodu strażackiego dla OSP Zahajki, a także przyznała pomoc powiatowi włodawskiemu, który będzie budował chodnik w Kaplonosach. (bm)