Wójt tłumaczy się z… jadłospisu

Rodzic ucznia Szkoły Podstawowej w Żółkiewce poskarżył się wójtowi gminy na posiłki serwowane na stołówce. Twierdzi, że są mało urozmaicone i niesycące. Jacek Lis tłumaczy, że sytuacja taka miała miejsce jedynie w pierwszym tygodniu września, bo nie było jeszcze wiadomo, ilu uczniów wykupiło obiady, a w kuchni brakowało kucharek.

 

O problemie z posiłkami w SP w Żółkiewce dowiedzieliśmy się ze strony internetowej urzędu gminy. W zakładce „pytania do wójta” ktoś – podpisujący się jako „rodzic” – napisał: – Panie Wójcie, zastanawiam się czy jest sens dalej płacić na obiady, skoro dzieci jedzą powtarzające się zupy?! Czy innych dań już nie ma, czy Panie na kuchni znają tylko takie przepisy, ciągle te same? Moje dzieci dojeżdżają, spędzają w szkole 7-8 godzin i chciałyby zjeść coś dobrego i sycącego. Niech Pan przejrzy jadłospis ostatnich miesięcy. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

W odpowiedzi Jacek Lis, wójt gminy Żółkiewka, stwierdził, że jadłospis w Szkole Podstawowej w Żółkiewce przygotowywany jest zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministra zdrowia z 26 lipca 2016 r. Przyznał jednak, że w pierwszym tygodniu września w jadłospisie były tylko zupy, ale „w każdym dniu inna”. – Uwarunkowane to było niestabilną liczbą dzieci wpłacających na obiady oraz brakiem pełnego składu personelu na kuchni. W kolejnych tygodniach planowane są dwa lub trzy drugie dania – dodał. Lis odesłał „rodzica” do strony internetowej szkoły, gdzie znajduje się tygodniowy jadłospis. – Nadmieniam, że korzystanie ze stołówki jest dobrowolne. Rodzic dbający o prawidłowy rozwój swojego dziecka przebywającego w szkole 7-8 godzin powinien wiedzieć, że dziecko w tym czasie powinno spożyć dwa posiłki i w takiej sytuacji mieć dodatkową pełnowartościową kanapkę – pouczył wójt.
Przyjrzeliśmy się posiłkom wydawanym w SP w Żółkiewce. Między 5 a 9 września dzieci rzeczywiście miały do dyspozycji niemal same zupy, kolejno: pomidorową z makaronem, kalafiorową, brokułową, ale także risotto z mięsem (8 września) i makaron z serem (9 września). W drugim tygodniu nauki do jadłospisu dołączyły pierogi ruskie, ryba i ziemniaki, w trzecim pyzy z mięsem, pierś panierowana z kurczaka, a w czwartym pojawiły się fasolka po bretońsku, knedle ze śliwkami i gulasz wieprzowy. (kg)