Wpadł na własne życzenie

Kogo można spotkać w nocy pod sklepem? Handlarza narkotyków! Diler czuł się tak pewny, że swój towar próbował sprzedać przypadkowym ludziom. Miał jednak ogromnego pecha, bo dwaj panowie, których wziął za potencjalnych klientów, okazali się…policjantami.
Funkcjonariusze nie rzucali się w oczy, bo jako wywiadowcy byli ubrani w cywilne ubrania i patrolowali teren nieoznakowanym radiowozem. W nocy z czwartku na piątek zatrzymali się na parkingu przed sklepem przy ul. Magnoliowej. Wtedy podjechało do nich BMW. Z auta młody wysiadł człowiek i zapytał nieznajomych, czy nie mają ochoty na biały proszek. Mocno się zdziwił, kiedy mężczyźni pokazali służbowe legitymacje. Okazało się, że 26-latek próbował sprzedać im amfetaminę. Miał przy sobie trzy porcje narkotyku. Wcześniej był już karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowi. Teraz grozi mu powrót za kratki.LL