Wraca harcerska brać

Harcerzy wśród nas coraz więcej. Ich zielone mundurki wywołują u wielu chełmian wspomnienia sprzed lat, kiedy to biegli na zbiórkę albo śpiewali przy ognisku na harcerskim obozie. Hufiec Chełm się odradza i liczy już prawie pół tysiąca druhów. Czuj, czuj – czuwaj!

– Do dziś w szafie mam schowany mundurek i chustę – mówi 52-letnia Urszula z Chełma. – Najpierw byłam zuchem, potem harcerką. Większość moich kolegów i koleżanek należało do Związku Harcerstwa Polskiego. Pamiętam, jak biegało się na zbiórki. Do dziś wspominamy też ze znajomymi obozy w stanicy harcerskiej w Starosielu w gminie Dubienka. To była niezapomniana szkoła życia, niezwykły klimat i ludzie. Zdobywaliśmy sprawności harcerskie, uczono nas dyscypliny i samodzielności. Wspólne zadania, nocne warty, ogniska, śpiewanie piosenek i noclegi pod gołym niebem. Moje dzieci tego nie rozumieją. To już inne pokolenie. Teraz młodzież czas wolny najchętniej spędza przed komputerem. Nawet nie wiem, czy ruch harcerstwa w ogóle w Chełmie przetrwał. Kiedyś widok młodych osób w mundurkach harcerskich to było coś naturalnego, a teraz harcerzy nie widać na chełmskich ulicach.

Takie wspomnienia jak pani Urszula ma wielu chełmian, którzy dorastali w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Każda szkoła miała wtedy swoje drużyny harcerskie. Dzieci zaczynały swoją przygodę w zastępach zuchów. Z biegiem lat harcerstwo zaczęło odchodzić do lamusa. Druhów było w Chełmie jak na lekarstwo. Przybywało różnych kół zainteresowań i dziś jest ich mnóstwo, ale ci, którzy w młodości działali w ZHP zgodnie przyznają, że harcerstwo to coś więcej. Mówią, że to pewna wyjątkowa wspólnota, ideologia, a wpojone przez instruktorów harcerstwa zasady zostają w człowieku na zawsze. Na szczęście są jeszcze w powiecie chełmskim zapaleńcy, którzy chcą odciągnąć młodzież od komputerów i zaszczepić im harcerskie pasje. Harcmistrz Ryszard Nagrodzki, pełnomocnik komendanta Chorągwi Lubelskiej ZHP ds. Hufca Chełm przyznaje jednak, że aby to zrobić, trzeba wykazać sporo inicjatywy, bo teraz młodzież jest wymagająca, potrzebuje więcej bodźców.

To, co związane z harcerstwem, trzeba uatrakcyjnić. Zajęcia muszą być urozmaicone, najlepiej uporządkowane tematycznie. Takie właśnie działania spowodowały, że ruch harcerski w Chełmie odradza się a dowodem na to są statystyki. Jeszcze kilka lat temu liczył około stu harcerzy w Chełmie oraz powiatach chełmskim i włodawskim. Obecnie liczba ta powiększyła się do ponad czterystu osób. Istnieje już 18 drużyn a w trakcie powstawania jest 12. Każda drużyna ma znaczek z herbem swojej miejscowości, a także specjalną plakietkę. Te liczby mówią same za siebie. Instruktorzy harcerstwa mają pomysły na to, jak przyciągnąć młodych. Powstały harcerskie kluby tematyczne. Pierwszym z nich był klub teatralny. Zajęcia organizowane są w świetlicy MOSiR przy ul. I Pułku Szwoleżerów 15a. Jest też klub turystyczny, gdzie na pierwszy plan wysuwają się spływy, rajdy i biwaki, czyli to, co stanowi meritum harcerstwa. Ale jeśli ktoś ma smykałkę do robienia zdjęć, a jednocześnie też chciałby spróbować swoich sił w harcerstwie, nic nie stoi na przeszkodzie.

Z myślą o takiej młodzieży powstał harcerski klub fotograficzny. Jego członkowie mają możliwość wykonywania fotografii na konkretnych imprezach, a nawet redagowania artykułów na ten temat. Okazji nie zabraknie. Na przypadające w tym roku 100-lecie ZHP kadra Hufca Chełm zaplanowała liczne imprezy i spotkania promujące ruch harcerski. Najbliższe miesiące będą w nie obfitowały. Hufiec Chełm ma już swój stempel i specjalny datownik związany z tym jubileuszem. Działa poczta harcerska. Na każdą z imprez wydawane są okolicznościowe pocztówki. W ostatnim czasie wydano ich już kilka. Wśród nich są te upamiętniające ważne lokalne rocznice i wydarzenia, m.in. 74. rocznicę bitwy pod Wojsławicami, a także niedawną Naradę Kadry Chorągwi Lubelskiej.

Chełmska kadra harcerstwa chwali też sobie współpracę z urzędami gmin powiatu chełmskiego i włodawskiego, a także przedstawicielami Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Ważni są też sponsorzy, którzy coraz chętniej służą wsparciem, bo wierzą, że idea przyświecająca harcerstwu jest słuszna i pożyteczna. Na wagę złota dla odradzających się harcerskich szeregów jest sprzęt biwakowo-turystyczny. Dzięki niemu można urządzać obozy, rajdy, wycieczki. W powiecie chełmskim i włodawskim nie brakuje miejsc na tego typu wypady i tego druhowie z wielkich miast mogą nam tylko pozazdrościć. Trwa dopinanie na ostatni guzik formalności, dzięki którym harcerze z Hufca Chełm będą mogli korzystać z bazy turystycznej nad Jeziorem Grabniak (powiat włodawski). W pamięci wielu chełmian pozostały też obozy harcerskie w stanicy harcerskiej w Starosielu. To wciąż aktualna kwestia i w tym roku również organizowane tam będą wakacyjne wyjazdy harcerskie. Ośrodek ten pozostaje we władaniu Komendy Chorągwi Lubelskiej. Do tej pory pozostawał pod opieką hrubieszowskiego hufca, ale niewykluczone, że zmieni się to na korzyść Hufca Chełm, który wyprzedził Hrubieszów pod względem liczby druhów.

– Ruch harcerski w Chełmie odradza się – cieszy się Ryszard Nagrodzki. – Jakiś czas temu zmieniło się kierownictwo, a teraz ze względu na jubileusz 100-lecia ZHP planowanych jest mnóstwo imprez. To sprawia, że zaczynają do nas przyjeżdżać inni działacze. Dużo się dzieje i o to chodzi.

Tegoroczny plan pracy i kalendarz imprez Hufca Chełm jest niezwykle bogaty i rzeczywiście pęka w szwach. Chełmscy harcerze będą widoczni na każdej większej lokalnej uroczystości. W planie są festiwale piosenki harcerskiej, imprezy z okazji dnia dziecka, wystawy, aukcja obrazów i innych prac lokalnych artystów, rajdy, spływy kajakowe, biwaki, obozy, kursy drużynowych, przewodnikowskie, podharcmistrzowskie. Dużą imprezą będzie planowana pod koniec września gala harcerska, podczas której wręczone będą odznaczenia, medale i wyróżnienia m.in. instruktorom w stanie spoczynku, czyli dawnej kadrze, dzięki której ruch harcerski w Chełmie przetrwał i dziś możliwa jest jego reaktywacja. (mo)

Dawnych wspomnień czar

Chełmscy harcerze zapraszają do Ośrodka Wypoczynkowego w Grabniaku koło Urszulina (powiat włodawski) w piątek, 1 czerwca. Będzie to spotkanie integracyjne dla rodziców byłych, obecnych i przyszłych zuchów i harcerzy, w tym byłych członków ZHP. Zabawa przebiegać ma pod hasłem „Dzień dziecka dla dorosłych – wyłącznie dla 18+”. W programie spotkania integracyjnego ognisko, muzyka, gry, konkursy. Ci, którzy zdecydują się na uczestnictwo w spotkaniu powinni zaopatrzyć się w akcesoria harcerskie albo kartki z napisem „ZHP”, bo – jak informują organizatorzy – to umożliwi im darmowy wjazd do ośrodka nad Jeziorem Grabniak. Szczegółowe informacje dla zainteresowanych pozostaniem w ośrodku na weekend pod nr tel. 513 437 233 lub e-mail: buiro@grabniak.eu.