Wreszcie wygrali

Środowy mecz z Podhalem Nowy Targ oglądało na Arenie Lublin 1504 widzów. Po raz ostatni niższą frekwencję podczas spotkań ligowych motorowców przy ul. Stadionowej notowano przed blisko trzema laty! 5 listopada 2016 roku w meczu z Orlętami Radzyń Podlaski na trybunach zasiadło ledwo 1351 kibiców, a kilka tygodni wcześniej, 28 września podczas spotkania z drużyną z Nowego Targu - 1451

W środowy wieczór, tuż przed meczem 5. serii trzeciej ligi z Podhalem Nowy Targ, a po wyjazdowych zwycięstwach outsiderów – Wisły Sandomierz i Jutrzenki Giebułtów, zespół lubelskiego Motoru pozostawał jedyną ekipą w grupie 4 bez wygranej! I niewiele brakowało aby to się nie zmieniło.

Tuż przed przerwą, już w doliczonym czasie, prowadzenie dla Podhala, wykorzystując rzut karny podyktowany za zagranie ręką przez jednego z zawodników Motoru, uzyskał Mateusz Mianowany.

Gospodarze wyrównali na początku drugiej połowy, a do siatki rywali po podaniu Tomasza Brzyskiego z 6 metrów trafił Sławomir Duda.

Zwycięski gol dla lublinian padł w 86. minucie. Po dośrodkowaniu Brzyskiego Adam Nowak, który pojawił się na boisku w 59. minucie, zagrał do nadbiegającego Michała Palucha, a ten huknął lewą nogą z narożnika pola bramkowego pod poprzeczkę. MAG

Grzegorz Bonin (przy piłce) może wreszcie z kolegami z zespołu Motoru odetchnąć. Lubelska drużyna w środowy wieczór pokonała na Arenie Lublin Podhale Nowy Targ 2:1, odnosząc pierwszą, jakże wyczekiwaną, wygraną
w tym sezonie

Motor Lublin – Podhale Nowy Targ 2:1 (0:1)

Motor: Olszewski – Cichocki, Kajpust (46 Gruszkowski), Grodzicki, Brzyski, Michota (59 Nowak), Duda, Swędrowski, Bonin (78 Ceglarz), Kunca, Grunt (46 Paluch).
Bramki: 0:1 Mianowany 45+2 z karnego, 1:1 Duda 48, 2:1 Paluch 85. Żółte kartki: Cichocki (M.) oraz Danilczyk (P.). Sędziował: Albert Bińkowski (Skarżysko-Kamienna). Widzów: 1504.