Wróci do kużni?

Marek Parada z PiS, któremu niewiele zabrakło do wygrania wyborów na burmistrza w Rejowcu Fabrycznym, a którego niedawno zatrudnił w chełmskim starostwie Piotr Deniszczuk, odchodzi z urzędu? – Jestem na urlopie – tłumaczy Parada.

Markowi Paradzie z PiS, którego w drugiej turze wyborów na burmistrza Rejowca Fabrycznego poparł starosta i szef PSL w powiecie Piotr Deniszczuk, omal nie udało się wygrać ze Stanisławem Bodysem, urzędującym burmistrzem miasteczka. Zabrakło zaledwie 20 głosów. Wkrótce po wyborach mówiło się, że Parada, jak i związany z PiS Marek Neckier, któremu mimo poparcia Deniszczuka także nie udało się zostać wójtem w Kamieniu, znajdą pracę w Starostwie Powiatowym w Chełmie.

Część tych pogłosek się potwierdziła. 1 stycznia Parada został przyjęty do starostwa na stanowisko – pomoc administracyjna. Za to M. Neckier kilka dni później dostał znacznie intratniejsze stanowisko, prezesa akcyjnej spółki Lubelskie Dworce w Lublinie.

Praca w starostwie miała być lekcją samorządu dla M. Parady, który zawodowo zajmował się metaloplastyką. I szybko po zatrudnieniu poszła pogłoska, że z powiatu może trafić do jednej z miejskich spółek. Przeszkodą w objęciu przez niego eksponowanego, urzędniczego stanowiska jest brak wyższego wykształcenia.

Ostatnio poszła pogłoska, że niedoszły burmistrz znudził się już pracą w urzędzie i wraca do kowalstwa. Rzeczywiście ciężko go spotkać w starostwie. – Jestem na urlopie, częściowo wypoczynkowym, częściowo bezpłatnym – przyznaje Parada, ale zapewnia, że nie ma to związku ze zmianą pracy. – Na razie nie wiem jeszcze czy wrócę czy nie do urzędu. Mam dużo różnych spraw osobistych na głowie.

W starostwie dowiedzieliśmy się, że M. Parada wykorzystał najpierw 9 dni urlopu wypoczynkowego, po czym od 18 marca do 17 kwietnia wziął urlop bezpłatny. Do pracy wrócił na kilka dni by znowu 23 kwietnia wziąć 7 dni urlopu bezpłatnego. (bf)