Wrotków schodzi z węgla

Elektrociepłownia „Wrotków” jest największym producentem ciepła i energii elektrycznej na Lubelszczyźnie. Wytwarzane w niej ciepło, dostarczane za pośrednictwem LPEC, pokrywa blisko 70% zapotrzebowania miejskiego systemu ciepłowniczego, a ilość produkowanej energii elektrycznej pokrywa zapotrzebowanie całego miasta i okolic. Jej moc elektryczna wynosi obecnie ok. 231 MWe, a moc cieplna – 592 MWt. Węglowe hałdy, jak również opalane nimi piece, znikną z terenu elektrociepłowni do końca 2023 roku

Prezydent Lublina wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowej przez Elektrociepłownię Wrotków budowy przy ul. Inżynierskiej kotłowni rezerwowo-szczytowej. Kotłownia nie będzie jednak opalana biomasą, jak pierwotnie chciała elektrociepłownia, ale gazem, a dodatkowe kotły mobilne gazem oraz olejem. Nowy blok ma zastąpić wykorzystywane obecnie kotły węglowe, które na trwale mają zostać wyłączone z eksploatacji do końca 2023 r.

Plany rozbudowy elektrociepłowni wzbudzały olbrzymie emocje. W 2016 roku PGE Energia Ciepła S.A., będąca właścicielem lubelskiej elektrociepłowni, złożyła do miasta wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla budowy nowego bloku energetycznego opalonego słomą i ścinkami drewna, wraz z ponad 70-metrowym kominem. W kotłach miało być spalanych ok. 190 ton paliwa rocznie, przy czym słoma miała być dowożona do elektrociepłowni koleją, a drewniane ścinki – ciężarówkami.

Przeciwko takiej inwestycji zaprotestowali mieszkańcy Wrotkowa i sąsiednich dzielnic wsparci przez ich rady i ekologów. Przeciwnicy podnosili, że blok na biomasę spowoduje zwiększenie nieprzyjemnych wyziewów, zapylenia powietrza, a przede wszystkim wzmożenie ruchu na dzielnicowych ulicach, ciężarówek dowożących opał. Ratusz uwzględniając m.in. te argumenty wydał inwestorowi decyzję odmowną. Ten jednak zaskarżył ją do SKO, które nakazało ponowne rozpatrzenie sprawy, po którym miasto wydało decyzję po myśli PGE.

Przeciwnicy inwestycji szykowali dalsze kroki zmierzające do zablokowania, szkodliwego ich zdaniem dla mieszkańców, przedsięwzięcia, kiedy na początku 2019 roku PGE poinformowała, chwaląc się wykonaną w międzyczasie modernizacją głównego bloku gazowo-parowego na Wrotkowie, że rozwój zakładu będzie oparty o bloki opalane ekologicznym gazem ziemnym. Niedługo później spółka wprost przyznała, że definitywnie rezygnuje z budowy przy ul. Inżynierskiej kotła na słomę, bo ten sposób wytwarzania energii, po szczegółowych analizach, okazał się nie do końca opłacalny, a w jego miejsce wybuduje blok gazowy.

W ubiegłym roku spółka wystąpiła do miasta o wydanie decyzji środowiskowej dla budowy takiego bloku i kotłów mobilnych zasilanych gazem i olejem. Przeciwko takiemu przedsięwzięciu mieszkańcy nie mieli nic przeciwko. Pozytywną opinię wyraziła również Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Lublinie i Marszałek Województwa Lubelskiego. Kilkanaście dni temu prezydent Lublina dał więc PGE zielone światło, o ubieganie się o pozwolenie na budowę. PGE chce na elektrociepłowni Wrotków wybudować kotłownię rezerwowo-szczytową rozdzieloną na część stacjonarną oraz na część mobilną, znajdującą się w pobliżu budynku kotłów stacjonarnych.

– W nowym, 15-metrowym, budynku kotłowni będą zainstalowane 4 stacjonarne kotły zasilane gazem, każdy o mocy ok. 33 MWt, natomiast na wydzielonym placu w pobliżu budynku kotłowni stacjonarnej, zostanie umieszczonych 5 kontenerowych kotłów mobilnych zasilanych gazem oraz olejem o sumarycznej mocy ok. 10 MWt każdy – informuje o szczegółach wydanej decyzji środowiskowej, Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego Ratusza.

– Źródła te mają zapewnić pokrycie wymaganej mocy grzewczej w okresie szczytowym dla sieci ciepłowniczej PGE Energia Ciepła S.A. Oddział Elektrociepłownia w Lublinie Wrotków. Kotły będą miały za zadanie przejęcie funkcji czterech kotłów wodnych opalanych węglem, które zostaną trwale wyłączone z eksploatacji do 31 grudnia 2023 r. ZM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here