Wszystko jednogłośnie

Błyskawicznie przebiegła ostatnia sesja Rady Gminy Białopole. Przyjęto m.in. uchwały w sprawie dostosowania sieci szkół do wymogów reformy oświaty i niewyodrębniania funduszu sołeckiego w przyszłym roku. Jednak najciekawszym punktem obrad była dyskusja o planowanym remoncie drogi w Raciborowicach.

Na ostatniej sesji Rady Gminy Białopole, która odbyła się w środę, 8 marca, pojawił się Sławomir Jelinek, mieszkaniec Raciborowic-Kolonii. Apelował on do radnych, aby zrezygnować z zaplanowanego na ten rok remontu jednej z dróg w Raciborowicach. Przekonywał, że droga ta biegnie przez środek jego posesji, a jej utwardzenie znacznie utrudni mu pracę w gospodarstwie.
– Prosiłbym o ponowne rozpatrzenie tej sprawy i zastanowienie się, czy warto jest wydawać pieniądze na drogę, z której korzysta zaledwie kilka osób – przekonywał na sesji S. Jelinek. – Czy nie można odłożyć jej utwardzenia? Jestem nawet skłonny odkupić ten teren, bo ta droga „idzie” praktycznie środkiem mojej działki. Większość radnych wie, gdzie mam budynki gospodarskie i gdzie jest większość moich produktów paszowych. Ciągle przez tę drogę przejeżdżam. Jeśli będzie utwardzona, będę miał związane ręce i nie będę w stanie przez nią przejechać. A jeśli zostanie utwardzona tłuczniem, to niedługo później pewnie i asfaltem.
Sołtys Raciborowic-Kolonii Andrzej Kukla tłumaczył, że główna droga, z której na co dzień korzysta wielu mieszkańców, po jesiennym wywozie buraków jest w opłakanym stanie, a utwardzona droga przy działce S. Jelinka miałaby za zadanie tę drogę odciążyć.
– Jeśli coś jest zaplanowane w budżecie i są na to pieniądze, to dlaczego tego nie robić? Nikt nie mówi o asfalcie. Chodzi o to, aby utwardzić drogę – dodał radny Wiesław Napora.
Wójt gminy Białopole Henryk Maruszewski zaproponował, aby rozwiązanie tej sprawy zostawić na kolejną sesję.
– Dziś tego i tak nie rozstrzygniemy. Musimy zrobić przetarg i dopiero po nim będziemy wiedzieć, czy zaplanowana kwota wystarczy. Jeśli tak, to robimy cały odcinek, a jak nie wystarczy, to problem sam się rozwiąże. Chyba że radni zdecydują o dołożeniu pieniędzy. Przed następną sesją proponuję pojechać na tę i inne drogi, aby radni osobiście zobaczyli, jak to wygląda. To ewenement, że gmina chce utwardzać drogę, a są mieszkańcy, którym się to nie podoba – mówił wójt.

Psy pojadą w Świętokrzyskie

Na sesji radni przegłosowali również gminny program opieki nad bezdomnymi zwierzętami. W 2017 roku gmina przeznaczy na ten cel 15 tys. zł.
– Nie ma u nas wałęsających się psów. Jeśli któryś się zabłąka, odnajdujemy jego właściciela. Ale zgodnie z prawem musimy wybrać organizację, która zajmie się ich odławianiem i w razie potrzeby zapewni im miejsce w schronisku. Chełmskie schronisko życzyło sobie za to rocznie ok. 10 tys. zł., schronisko z Radys 6,2 tys. zł, a schronisko „Baros” ze świętokrzyskiego 2,4 tys. zł i właśnie tę ostatnią ofertę wybraliśmy – wyjaśniał za sesji sekretarz gminy Waldemar Szykuła.
Radni przyjęli uchwałę w sprawie dostosowania sieci szkół do wymogów narzuconych przez reformę oświaty. W myśl dokumentu Zespół Szkół w Białopolu zostanie przekształcony w ośmioklasową podstawówkę z oddziałami gimnazjalnymi, a Szkoła Podstawowa w Strzelcach również będzie ośmioklasowa.
– Tak będzie przynajmniej przez najbliższe dwa lata. Później już nowy samorząd zdecyduje, jak rozwiązać sprawę oświaty – mówił wójt. (kw)