Wyboista droga do porozumienia

Na ostatniej sesji rady gminy w Wierzbicy doszło do spięcia między wójtem Andrzej Chrząstowskim a radnym powiatowym i niedawnym rywalem w wyborach na wójta Bogusławem Żelechowskim. A poszło o drogę do Sawina.

Odcinek drogi powiatowej z Wierzbicy do Sawina to ruchliwa trasa. Mieszkańcom wschodniej części powiatu, zwłaszcza z gmin Sawin i Ruda-Huta, służy jako doskonały skrót np. do Lublina. I chociaż nawet niektórzy radni powiatowi wytykali staroście chełmskiemu, Piotrowi Deniszczukowi, że większość inwestycji lokuje w gminie Wierzbica, w której mieszka, to sami mieszkańcy dziwili się, dlaczego nie robi tej najważniejszej i najbardziej uczęszczanej drogi właśnie z Wierzbicy do Sawina.
Powiat chciał pozyskać na remont drogi pieniądze z transgranicznego projektu Polska – Białoruś – Ukraina. Ale fiszka do wniosku nie zyskała aprobaty oceniających. Głównie dlatego, że urzędnicy starosty zaplanowali większą część inwestycji po polskiej stronie a u partnera tylko niewielki fragment. Przez te zachwiane proporcje powiat stracił możliwość pozyskania aż 90 proc. dotacji na inwestycję. Takich możliwości nie dają żadne krajowe programy unijne. I m.in. to wytknął na ostatniej sesji wójt Andrzej Chrząstowski. Radny powiatowy, Bogusław Żelechowski, starał się przekonać zebranych i wójta, że nie wszystko stracone i że przy nowym rozdaniu dotacji z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich powiat mógłby przekazać drogę w zarząd gminie a ta wystąpiłaby o dotację. Oczywiście powiat partycypowałby dodatkowo w kosztach.
– Najlepiej przekazać gminie i jak nie wyjdzie to mówić, że nawalił wójt – odpowiadał wójt Chrząstowski.
– Robiliśmy tak z sukcesem m.in. w Białopolu i Sawinie – mówi Piotr Deniszczuk, starosta chełmski.
Ale Chrząstowski wytyka, że wspólne przedsięwzięcie powiatu z gminą Kamień i gminą Chełm od miesięcy nie może dojść do skutku. I teraz zaczyna się wspólne oskarżanie, kto i gdzie popełnił błąd. – Spółki są dobre jak jest dobrze – mówi wójt. – Kiedy coś dzieje się nie tak jak trzeba, to zaczynają się problemy.
Na razie Urząd Marszałkowski nie ogłaszał uzupełniającego naboru w ramach PROW. Ale po ostatnim rozdaniu zostało sporo oszczędności, więc samorządy liczą na te pieniądze. (bf)