Wybór ostateczny: śmierć

Spokojny, ugodowy, porządny mężczyzna. Nikt z mieszkańców nawet nie podejrzewał, że 67-latek może mieć ze sobą problemy. Miał rodzinę, dom. Kilka dni temu porzucił to wszystko i postanowił ze sobą skończyć.

W środę rano (29 marca) ciało Jana G. odkrył instruktor nauki jazdy. Mężczyzna jechał „elką”, kiedy kątem oka dostrzegł wiszące na gałęzi drzewa, nieopodal szkoły w Okszowie (gm. Chełm), zwłoki 67-latka.
Śledczy wykluczyli udział osób trzecich, prokurator zlecił oględziny zwłok.
Śmierć przez powieszenie wybrał też 62-latek z gm. Żmudź. W ubiegłym tygodniu ciało mężczyzny zostało znalezione w pomieszczeniu gospodarczym na terenie jego posesji w Dryszczowie. (pc)