Wybuchowa para

To miała być typowa interwencja w związku z awanturą domową. Finał był taki, że z domu pijanej pary lubelscy kontrterroryści wynieśli cały arsenał – laski dynamitu, kilkaset pocisków od naboi i ponad dwa razy tyle spłonek. Sprawą zajęła się prokuratura.

Wieczór przed wigilią dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie o awanturze domowej. Burdę na posesji w gminie Leśniowice miała urządzać para konkubentów (37-letnia kobieta i jej 38-letni partner). Pod wskazany adres wysłany został patrol z komisariatu w Żmudzi. Skierowani do interwencji policjanci weszli z wykłócającymi się mieszkańcami do ich domu. Na widok tego, co ujrzeli w pokoju, prawie że oniemieli.

– Policjanci zauważyli w jednym z pomieszczeń porozrzucane naboje i dynamit. Na miejsce skierowana została grupa dochodzeniowo-śledcza i policyjni kontrterroryści z Lublina. Funkcjonariusze przy użyciu psów służbowych przeszukali teren. Znaleźli dziesięć lasek dynamitu, blisko pięćset spłonek i dwieście pocisków od naboi – informuje komisarz Ewa Czyż, rzecznik prasowa KMP w Chełmie.

Arsenał został zabezpieczony, a pijana para zatrzymana. Po wytrzeźwieniu oboje zostali doprowadzeni do prokuratury. Zaraz potem, decyzją chełmskiego sądu, zostali tymczasowo aresztowani. Za posiadanie amunicji bez wymaganego zezwolenia grozi im do 8 lat pozbawienia wolności. (pc)