Wycinka na Daszyńskiego

Mieszkańcy pytają, czy wycinka drzew na pewno jest konieczna do przeprowadzenia ciepłowniczych inwestycji?

35 drzew trafi pod topór na osiedlu Daszyńskiego. Wszystko przez prowadzoną w tym rejonie modernizację sieci ciepłowniczej. Wycinka już trwa, na co skarży się jeden z naszych Czytelników.


– Niedaleko siedziby Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Motor” na osiedlu Daszyńskiego wycięto niedawno kilka drzew – relacjonuje Leszek Barczak, jeden z okolicznych mieszkańców i Czytelnik „Nowego Tygodnia”. – Komu one przeszkadzały? – denerwuje się pan Leszek.

Monika Głazik z biura prasowego ratusza tłumaczy, że wycinka ma związek z naprawą i modernizacją sieci ciepłowniczej na osiedlu Daszyńskiego. – Wydano łącznie cztery decyzje zezwalające na wycinkę drzew w tym rejonie. Trzy decyzje z maja tego roku zostały wydane na wniosek RSM „Motor” i dotyczyły zgody na usunięcie łącznie 4 drzew. Z kolei decyzja z kwietnia, zezwalająca na wycinkę 31 drzew, została wydana na wniosek pełnomocnika Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej – tłumaczy M. Głazik. Drzewa są sukcesywnie wycinane. Termin wycięcia 4 drzew wynikający z zezwolenia wydanego RSM „Motor” upływa 31 grudnia tego roku, a 31 drzew – 28 lutego przyszłego roku.

W ubiegłym roku w Lublinie wydano zezwolenia na usunięcie 3270 drzew, z czego ok. 40% dotyczyło drzew rosnących przy domkach jednorodzinnych na posesjach prywatnych. Ich właściciele nie muszą wykonywać tzw. nasadzeń zastępczych. Pozostałym wnioskodawcom zlecono nasadzenie 1556 drzew ozdobnych.

Oprócz tego Miejski Architekt Zieleni jako gospodarz pasów drogowych występuje do marszałka województwa lubelskiego lub innego organu wyznaczonego przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze o zgodę na usunięcie drzew zagrażających bezpieczeństwu. Chodzi o drzewa uschnięte lub te, które ucierpiały np. podczas wichur. – Takich drzew było w ubiegłym roku 244. W ramach rekompensaty miasto zostało zobowiązane do nasadzenia 432 drzew, które są systematycznie realizowane – wylicza M. Głazik. Zastrzega też, że dane nie są pełne, bo np. na terenach zabytkowych zgody wydaje Miejski Konserwator Zabytków.

Grzegorz Rekiel