Wydeptali sobie chodnik!

Oflagowali miejscowość, grozili blokadą drogi. Ale nie ma się co dziwić! Przez Zażółkiew pod Krasnymstawem strach jest jeździć samochodem, a co dopiero poruszać się po drodze pozbawionej chodnika. Ostatnio zginął tu pieszy. Na szczęście do podobnych tragedii ma już nie dochodzić, a wszystko to dzięki aktywności okolicznych mieszkańców.

Kilka tygodni temu na domach w podkrasnostawskiej Zażółkwi pojawiły się biało-czerwone flagi. Kilka dni później dołączyły do nich wielkie transparenty z napisami: Wydepczemy sobie chodnik”, „Żądamy chodnika”, „My też chcemy mieć normalną drogę”, „U nas błoto i kałuże, nie możemy żyć tak dłużej”, czy „Jaka droga każdy widzi, Zażółkiew się jej wstydzi”. W ten sposób okoliczny mieszkańcy zareagowali na fakt, że od lat nie mogli doprosić się nie tylko o remont drogi, ale i co ważniejsze, wybudowania przy niej chodnika. Inicjatorką akcji została Wanda Domańska, emerytowana nauczycielka z Zażółkwi. To właśnie od jej internetowego wpisu, adresowanego – co sama podkreślała – „chyba już tylko do Pana Boga”, rozpoczął się bój o drogę. Kobieta pytała: – Czy my jesteśmy gorszym sortem mieszkańców gminy Krasnystaw? Czy samorządy gminy, powiatu i województwa mówią innymi językami, że nie mogą się przez tyle lat dogadać? Czy znajdzie się ktoś, kto zawalczy o nasze bezpieczeństwo? Co musi się jeszcze wydarzyć, by nasza wieś wyglądała jak Małochwiej Duży, Łopiennik, Siennica Różana, Jaślików, w którym mieszka wójt gminy Krasnystaw, Gorzków i inne? Czarę goryczy przelała tragedia. Niedługo po tym, jak w Zażółkwki zawisły transparenty na opisywanej drodze doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego. Zginął 54-letni mężczyzna uderzony przez dostawczego busa. Tego było za wiele. W sprawę zaangażowała się rada powiatu krasnostawskiego, która zaapelowała do Zarządu Dróg Wojewódzkich o rychłe rozwiązanie problemu. I opłaciło się!
– Otrzymałam pozytywną odpowiedź na złożoną petycję w Urzędzie Marszałkowskim. Podobną odpowiedź otrzymał pan Krzysztof Nadolski, który składał petycję w imieniu mieszkańców Rońska i ul. Kłosowskiego. Pan wicemarszałek Paweł Nakonieczny informuje, że w projekcie planu robót na 2018 r. zostanie uwzględniona przebudowa drogi 842 na odcinku Białka – Krasnystaw wraz z budową chodnika. Jest to odpowiedz w pełni nas satysfakcjonująca. Pan wicemarszałek dotrzymał słowa. W tym roku Rejon Dróg Wojewódzkich w Chełmie podejmie działania polegające na udrożnieniu, odmuleniu i odtworzeniu rowów przydrożnych. Teraz „piłeczka” jest po naszej stronie. Powinniśmy wykazać się dobrą wolą, współpracować z włodarzami naszej gminy i wykonawcami robót. Mam nadzieję, że użytkownicy tejże drogi także wykażą się cierpliwością, kiedy będzie pracował ciężki sprzęt drogowców. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale wizja, którą przedstawił nam pan wicemarszałek Paweł Nakonieczny jest imponująca i zapewnia bezpieczne połączenie z Rońskiem i Krasnymstawem – napisała na swoim profilu na Facebooku Wanda Domańska.
W Zażółkwi już pojawiły się ekipy przygotowujące grunt pod przyszłoroczną inwestycję. (kg)