Wyjątkowo ciężki program

Lokatorzy mieszkań komunalnych w Lublinie zalegają z czynszem na ponad 200 mln złotych

Tylko 84 najemców mieszkań komunalnych w Lublinie przystąpiło do programu oddłużeniowego, który został przyjęty przez radę miasta przed 6 miesiącami. Zaległości z tytułu czynszów w lokalach będących w gestii Zarządu Nieruchomości Komunalnych wynoszą już ponad 200 mln zł. Rekordziści są zadłużeni na ponad 160 tys. zł. Wielu najemców nie płaci czynszu od lat i nic sobie z tego nie robi.


Program oddłużeniowy jest atrakcyjny finansowo. Jeśli lokator zacznie płacić regularnie czynsz i spłacać zaległości, może liczyć na umorzenie nawet 70 proc. długów.
– Ten program daje dobrą możliwość tym, którym zależy na wyjściu z problemów finansowych – przekonywał prezydent Lublina Krzysztof Żuk na sesji, na której radni przegłosowali uruchomienie programu oddłużeniowego. Uchwalili go w czerwcu minionego roku.
Dłużnicy mieli pół roku na decyzję o przystąpieniu.
Program prowadzi miejska spółka Zarząd Nieruchomości Komunalnych. Proponowała dwa warianty wyjścia z tarapatów finansowych. Pierwszy zakłada spłatę 30 procent zadłużenia w czasie 18 miesięcy od przystąpienia do programu. W drugim wariancie dłużnik spłaca połowę zobowiązań aż do września 2022 roku. Przy regularnych spłatach pozostałą część długu gmina umorzy na początku 2023 roku.
– Na koniec 2017 roku złożono 284 wniosków w ramach Programu restrukturyzacji zadłużenia, a zawarte zostało 84 porozumienia – mówi Łukasz Bilik, rzecznik prasowy ZNK w Lublinie. Na blisko trzysta wniosków 11 osób odstąpiło od finalizacji porozumienia. – Natomiast osoby, które porozumienie podpisały, wywiązują się z zawartych w nim postanowień – dodaje rzecznik.
Ze statystyk wynika, że lubelscy dłużnicy wybierali wariant ze spłatą blisko jednej trzeciej długów. – W wariancie pierwszym zawarto 68 porozumień, a w drugim 16. Zakładając, że aktualnie zawarte porozumienia zostałyby zrealizowane, to po okresie ich obowiązywania ZNK odzyskałby 649 tys. zł – dodaje Łukasz Bilik z ZNK.
Najniższa kwota oddłużenia, którą dłużnik zadeklarował spłacić, to 1085 złotych, najwyższa – ponad 164 tysiące złotych.
Sceptycznie do założeń programu odnosili się przedstawiciele Lubelskiej Akcji Lokatorskiej. Społecznicy przekonywali, że proponowane przez miasto dwa warianty oddłużenia zbyt mocno ograniczają lubelskich dłużników. – Sytuacje życiowe lokatorów bywają skomplikowane i nie można ich tak ograniczać. Dla wielu rodzin będzie on nie do udźwignięcia finansowo – przestrzegali przedstawiciele LAL.
Dyskusję nad założeniami programu uznali za niesatysfakcjonującą i przekazali swoją opinię w tym zakresie zarówno radnym, jak i prezydentowi. Domagali się też, by program miał w szczególnych przypadkach opcję całkowitego umorzenia zobowiązań.  BACH

UDOSTĘPNIJ