Wykorzystywał seksualnie córkę

Zwyrodnialec zmuszał dorosłą córkę i matkę swoich wnucząt, by zaspokaja go seksualnie, gdy w pobliżu nie było żony. Teraz twierdzi, że to zwykłe pomówienia.

Ta bulwersująca sprawa dotyczy jednej z rodzin z Siedliszcza. Pod wspólnym dachem mieszkało kilka pokoleń – starsze małżeństwo, ich 34-letnia córka po rozwodzie oraz jej dwójka małych dzieci. W ubiegłym tygodniu 34-latka przerwała kilkumiesięczne milczenie i złożyła zawiadomienie o molestowaniu. Kobietę miał od listopada 2016 roku wykorzystywać seksualnie jej 58-letni ojciec. Gdy zostawali sami, dewiant doprowadzał ją do poddania się tzw. innej czynności seksualnej – obezwładniał i dotykał, wkładał palce do jej pochwy. Szarpiąc i grożąc, wielokrotnie zmuszał też córkę do zaspokajania go ręką.
Doprowadzony do prokuratury oprawca zaprzeczył wszystkiemu. Przyznał się natomiast, że ma problemy z alkoholem. Mężczyzna utrzymuje, że 34-latka, która cierpi na schizofrenię, pomawia go. Przeczą temu zeznania żony – mąż miał w chwili upojenia procentami przyznać się kobiecie, że krzywdził ich córkę.
Bezrobotny, niekarany w przeszłości, 58-latek trafił na 3 miesiące do tymczasowego aresztu. Sprawa jest delikatna, więc śledczy podchodzą do niej ostrożnie. Konieczna będzie opinia psychologa oraz psychiatry. (pc)