Wykreślić Staw Królewski

Działkowców niepokoi, że na zaprezentowanej przed tygodniem koncepcji zagospodarowania doliny Bystrzycy na terenie ich ogródków wciąż widnieje Staw Królewski

Na terenach między al. Unii Lubelskiej i al. Tysiąclecia w Lublinie miasto planowało odtworzyć istniejący w tym miejscu przed wiekami Staw Królewski. Po protestach właścicieli znajdujących się tu ogródków działkowych prezydent Krzysztof Żuk zapewnił działkowców, że ratusz odstępuje od tego zamiaru. Działkowcy chcąc mieć jednak stuprocentową pewność, że ich ogródki nigdy nie zostaną zalane i złożyli w tej sprawie obywatelski projekt uchwały, pod którym zebrali ponad 2000 podpisów.
Działkowicze z Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Młynarz”, „Robotnik”, „Podzamcze” i „Nasza Zdobycz” oprotestowali proponowane zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego terenów Podzamcza, które zakładały, że w ramach rewitalizacji doliny Bystrzycy część działek miałaby zostać zlikwidowanych pod odtworzenie 19-hektarowego Stawu Królewskiego. W grudniu ubiegłego roku prezydent Krzysztof Żuk zapewnił działkowców, że miasto uwzględni ich sprzeciw i propozycję, żeby zamiast stawu powstał sam park z alejkami biegnącymi wzdłuż ogrodzonych działek. Teraz chcą oni mieć pełną gwarancję, że ich postulaty zostaną spełnione, dlatego w ubiegły poniedziałek złożyli w tej sprawie w ratuszu obywatelski projekt uchwały. Działkowcy chcą wpisania terenu działek do planu zagospodarowania przestrzennego jako „zieleni działkowej”. Chcą również, aby miasto zapewniło w budżecie na 2018 rok środki finansowe na rewitalizacje podmokłych działek z terenu ROD „Podzamcze”: wykonanie przepustów do rzeki Czechówki i pogłębienie rowów melioracyjnych oraz remont lub wymianę zasuw spustowych. – Przyszliśmy tu dzisiaj jako komitet społeczny powołany na rzecz ROD. Składamy uchwałę obywatelską, pod którą zebraliśmy 2073 podpisy mieszkańców naszego miasta – mówi Izabela Radlińska z ROD „Podzamcze”. – Pomimo, że pan prezydent wyraził swoje uznanie i aprobatę dla naszych uwag, to ciągle, niestety, czujemy się zaniepokojeni, bo w planie dotyczącym rewitalizacji całej doliny Bystrzycy nadal widnieje Staw Królewski. Tam, gdzie są nasze działki, jest adnotacja o zagospodarowaniu ogrodów i to nas bardzo niepokoi – mówi pani Izabela. Istotnie, słowa o Stawie Królewskim znajdujemy również w przedstawionej przez ratusz w ubiegłym tygodniu koncepcji Rewitalizacji i Zagospodarowania Doliny Rzeki Bystrzycy. Takie zapisy pojawiają się np. w punktach dotyczących lokalizacji kładek (np. w punkcie 5.1.23. Kładka K15 czytamy: „Kładka planowana nad istniejącym progiem wodnym, w rejonie ul. Bronowickiej. Kładka ta zapewni połączenie piesze i rowerowe terenów rekreacyjnych Bronowic z terenem planowanej plaży nadrzecznej w poszerzonym korycie na lewym brzegu Bystrzycy oraz – z przewidzianym w mpzp – odtworzonym Stawem Królewskim w miejscu obecnych ogrodów działkowych”. Staw pojawia się również na planie tego projektu. Działkowcy ze swoich ogrodów nie zamierzają rezygnować i w treści uzasadnienia do projektu uchwały argumentują, że posiadają one status ogrodów stałych, funkcjonujących w tym samym miejscu od ponad 30 lat, a w związku z tym w świetle przepisów o rodzinnych ogrodach działkowych nie ma możliwości ich likwidacji. (EM.K.)