Wyłowili zwłoki z rzeki

Trwa ustalanie tożsamości mężczyzny, którego zwłoki wyłowiono z Wieprza przy ul. Topolowej w Krasnymstawie. Być może to zaginiony w czerwcu 40-latek.

Do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę, 7 lipca. – Na ludzkie zwłoki zaczepione o gałęzie połamanego drzewa natrafili kajakarze – informuje Kamil Bereza, rzecznik krasnostawskich strażaków. Ciało znajdowało się w Wieprzu na wysokości ul. Topolowej w Krasnymstawie. – Było w stanie daleko posuniętego rozkładu, dlatego nie można go było zidentyfikować – dodaje. Szczątki na brzeg wyciągnęli strażacy.

Na miejscu pojawiła się policja i prokurator z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Pojawiło się podejrzenie, że odnaleziony to zaginiony 29 czerwca 40-letni Artur z Krasnegostawu. By to potwierdzić śledczy pobrali ze zwłok DNA do analizy. Na wyniki trzeba jednak jeszcze kilka dni poczekać. (ik)