Wypłynął twarzą w dół

Nie docierają prośby, groźby, apele policji ani kampanie społeczne. Praktycznie nie ma dnia, by nad wodą nie dochodziło do tragedii powodowanych zazwyczaj ludzką głupotą. Tak też było w ten weekend nad Jeziorem Białym w Okunince, gdzie na główkę do jeziora skoczył młody człowiek. Wypłynął nieprzytomny, twarzą w dół.

Do tego zdarzenia doszło w sobotę (20 lipca) po godzinie 17 w miejscowości Okuninka. – Jak wstępnie ustalili policjanci, 23-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego wraz z grupą znajomych przyszedł na niestrzeżone kąpielisko – relacjonuje Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie. – Po skoku z pomostu na główkę wynurzył się z wody nieruchomy, z twarzą zwróconą do dołu.

Młody mężczyzna został wyciągnięty z wody przez kolegów. Był nieprzytomny. Na ratunek pośpieszył świadek zdarzenia, który podjął czynności reanimacyjne. Przybyli na miejsce ratownicy wodni, którzy w niedalekiej odległości pracowali na strzeżonym kąpielisku, przejęli czynności ratownicze.

Młody mężczyzna śmigłowcem został przetransportowany do lubelskiego szpitala, gdzie zajęli się nim lekarze. Pobrana została od niego krew do badań na zawartość alkoholu. 23-latek jest w poważnym stanie. (bm) FOTO LUBLIN112