Wytną trzydzieści jesionów?

– W Pliskowie planują wycinkę trzydziestu drzew. Z jakiego powodu i komu one przeszkadzają? – zastanawia się jeden z mieszkańców gminy Leśniowice. Sprawa podzieliła okolicznych mieszkańców, ale wycinka jeszcze nie jest przesądzona.

Gdy chodzi o wycinkę drzew, zawsze jest ktoś „za”, a ktoś „przeciw”, ale to urzędnicy wydają decyzje w tej kwestii i muszą być one uzasadnione. W tym przypadku chodzi aż o 30 jesionów, dlatego temat wzbudził w Pliskowie emocje. Nasz czytelnik nie widzi powodu, dla którego aż tyle drzew ma pójść pod piłę. Inne zdanie na ten temat ma Tadeusz Krzyszczak, sołtys Pliskowa. To on razem z kolegami 40 lat temu sadził jesiony, o których mowa.

– Sadziliśmy te małe jesionki razem z dwoma kolegami – mówi sołtys Pliskowa. – Około dwóch miesięcy temu jedno z tych drzew przewróciło się na szosę. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. Kolejne drzewo też się przewróciło. Wydaje się, że reszta również jest w złym stanie i zagraża bezpieczeństwu ludzi. Dlatego sprawą zainteresowano urzędników. To jest przy drodze powiatowej i to starostwo będzie zajmowało się ewentualną wycinką. Zresztą wydaje mi się, że te drzewa i tak musiałyby zostać wycięte, bo w przyszłości ma być tu inwestycja drogowa.

Marek Bedliński, dyrektor Wydziału Infrastruktury chełmskiego starostwa, był na miejscu i jego zdaniem stan drzew rzeczywiście kwalifikuje je do wycinki. Mówi jednak, że nie jest to jeszcze przesądzone, bo sporządzenie wniosku przez starostwo to tylko początek procedury.

– Otrzymaliśmy sygnały, że drzewa mogą zagrażać bezpieczeństwu ludzi, a na miejscu okazało się, że to stare jesiony, których korzenie zaczęły już gnić, stąd nasz wniosek o wycinkę – mówi dyrektor Bedliński. – Ale to jeszcze nie oznacza, że do tej wycinki dojdzie, bo decyzję w tej sprawie wydaje gmina po uzgodnieniu z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Dopiero w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia starostwo zajęłoby się taką wycinką. Gdyby do niej doszło, to i tak dopiero jesienią, bo teraz to niemożliwe.

Joannę Jabłońską, wójt gminy Leśniowice, zastanawia duża ilość drzew, które miałyby pójść pod topór.

– Zapoznamy się z wnioskiem i przeanalizujemy wnikliwie tę sprawę – zapowiada wójt Jabłońska. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here