Wywieźli nasze zabytki

W Bazie Strat Wojennych figuruje kilkadziesiąt zabytków, wywiezionych z Chełma podczas drugiej wojny światowej. Część z nich odnalazła się m.in. na Ukrainie.

Niedawno pisaliśmy w „Nowym Tygodniu” o chełmskich zabytkach wpisanych do Krajowego Wykazu Zabytków Skradzionych. Są to m.in. trzystuletnie, pozłacane aniołki, stare monety, rzeźby sakralne, karabin, pistolet. Skradziono je z chełmskiego muzeum, okolicznych kościołów i kapliczek. Najwięcej zabytków Chełm utracił jednak podczas wojny. Wpisane są one do Bazy Strat Wojennych, prowadzonej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
– W bazie strat wojennych zarejestrowane są 32 zabytki z Chełma, które pochodzą głównie z Muzeum Ziemi Chełmskiej, ale także z synagogi i parafii pw. św. Jana Chrzciciela – mówi Agata Modzolewska z MKiDN. – Dzwony z tej parafii zostały zarekwirowane przez Niemców w 1941 r. W czasie II wojny światowej muzeum za zgodą niemieckich okupantów przejęli Ukraińcy i pod koniec wojny pracownicy Chełmskiego Konsystorza Prawosławnego zapakowali zbiory muzeum do skrzyń i wywieźli na wschód. Część obiektów odnalazła się w 1984 r. w Muzeum Ławry Peczersko-Kijowskiej. Trwają prace nad ustaleniem wojennych losów obiektów i weryfikowane są informacje o obiektach odnalezionych w muzeum kijowskim. Na tym etapie nie możemy udzielić więcej informacji. Można mieć nadzieję, że pozostałe zabytki również ocalały i znajdują się na terenie Ukrainy bądź Rosji.
Modzolewska informuje, że obiekty w bazie strat wojennych rejestrowane są na podstawie kwerend, archiwaliów i zgłoszeń. Figurujące w niej 32 chełmskie zabytki nie muszą stanowić pełnej listy strat wojennych z Chełma. – W trakcie kolejnych badań mogą zostać odkryte nowe obiekty utracone w czasie II wojny światowej – wyjaśnia Modzolewska. (mo)