Wzór kapłana i patrioty

19 października 2019 roku minęło 35 lat od bestialskiego mordu ks. Jerzego Popiełuszki. Pogrzeb męczennika, 3 listopada 1984 roku, zgromadził od 600 do 800 tys. osób. W ciągu 35 lat do jego grobu pielgrzymowało około 20 milionów osób, w tym dwaj papieże, prezydenci i premierzy, politycy, ludzie kultury i inni, w tym też określający siebie jako niewierzących.


Obecnie, do grobu ks. Jerzego Popiełuszki przybywa bardzo wielu Francuzów, bowiem bezpośrednim powodem otwarcia procesu kanonizacyjnego stało się nadzwyczajne uzdrowienie 56-letniego mieszkańca tego kraju.

Białaczka ustąpiła

Francois Audelan, bo o jego przypadku mowa, był chory na białaczkę. W listopadzie 2011 r. nastąpiło gwałtowne pogorszenie jego stanu zdrowia utrudniające samodzielne chodzenie. W sierpniu 2012 roku chory znalazł się w szpitalu, nieprzytomny, w ostatnim stadium choroby. Lekarze nie dawali mu żadnych szans. Ksiądz, który przybył z ostatnim namaszczeniem, Bernard Brien, ze względu na to, że nieco wcześniej odwiedził grób polskiego męczennika, zostawił choremu obrazek beatyfikowanego i intensywnie modlił się za jego pośrednictwem o uzdrowienie chorego.

Gdy kapłan wyszedł, chory odzyskał przytomność, a 7 grudnia 2012 roku opuścił szpital bez śladu choroby. Po pewnym czasie został o tym poinformowany biskup diecezji Creteil, który rok wcześniej modlił się przy grobie beatyfikowanego (6 czerwca 2010 roku w Warszawie) ks. Popiełuszki.

Zakatowany

Przypomnijmy, że kapelan „Solidarności” został zamordowany przez funkcjonariuszy SB, gdy miał 37 lat. Sekcja zwłok wykazała, że miał: wyłupione oko, wybite 3 zęby, połamanych 6 żeber, wyrwane 3 palce ręki. Miał sześćdziesiąt jeden 6-centymetrowych ran na całym ciele, połamany nos, wyrwane ucho, powyrywane włosy, wyrwany język, był przypalany i duszony. Miał zmiażdżone kolano, wyrwane paznokcie, całe ciało w siniakach od uderzeń pałką.

Śmierć ks. Popiełuszki zaplanowano na 13 października, ale oprawcy dopadli go dopiero 6 dni później.

19 października funkcjonariusze Grupy „D” Departamentu IV MSW uprowadzili kapłana wraz z jego kierowcą Waldemarem Chrostowskim, gdy wracali ze mszy św. odprawianej w kościele pw. św. Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy.

Morderstwo i ujawnienie prawdy o nim wywołało ogromny wstrząs i oburzenie społeczne. Z pogrążonymi w żałobie Polakami solidaryzował się św. Jan Paweł II. Specjalne oświadczenie wydał też prezydent USA, Ronald Reagan.

W tzw. procesie toruńskim trzej oficerowie MSW: kpt. Grzegorz Piotrowski, por. Leszek Pękala i por. Waldemar Chmielewski, oskarżeni o uprowadzenie, torturowanie i zabójstwo ks. Jerzego, zostali skazani na 25,15 i 14 lat pozbawienia wolności. Karę 25 lat pozbawienia wolności wymierzył też Wojewódzki Sąd w Toruniu, za sprawstwo kierownicze zbrodni, płk. Adamowi Pietruszce. W wyniku interwencji Czesława Kiszczaka złagodzono im karę. W 2001 roku Grzegorz Piotrowski był już na wolności. Oficjalna wersja uprowadzenia i morderstwa była wielokrotnie kwestionowana. Pod koniec 2002 roku prokurator Andrzej Witkowski z pionu śledczego IPN w Lublinie zasugerował nową wersję zabójstwa ks. Popiełuszki, zakładającą, że Jerzy Popiełuszko zginął 25 października po kilkudniowych torturach w bunkrach w Borze Kazuńskim. Hipoteza ta nie została jednak do końca potwierdzona.

Nie daj się zwyciężyć złu

W swojej działalności i nauczaniu ks. Popiełuszko oparł się na przesłaniu św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

Do Wyższego Metropolitarnego Seminarium Duchownego w Warszawie wstąpił w1965 roku Jako kleryk musiał odbyć zasadniczą służbę wojskową w specjalnej jednostce w Bartoszycach. Tam po raz pierwszy na własnej skórze odczul reżim komunistyczny, kiedy musiał stać bez butów na mrozie i biegać w pełnym rynsztunku po schodach. Dowódca plutonu, który uczył go pływać, wiązał go w pasie liną, wrzucając wielokrotnie do basenu i dopiero, kiedy kleryk zaczynał tonąć, wyciągał go na powierzchnię. Stąd później taki uraz do wody, który miał ks. Jerzy.

Pobyt w wojsku mocno nadwerężył jego zdrowie i po powrocie do seminarium leczył się długo w Instytucie Gruźlicy w Warszawie. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego 29 maja 1972 roku W czerwcu tego roku otrzymał nominację na wikariusza do parafii pw. Trójcy Świętej w Ząbkach k. Warszawy. Potem była parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Aninie i parafia pw. Dzieciątka Jezus na Żoliborzu, by wreszcie, pod koniec maja 1980 r. trafić do parafii pw. św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, gdzie proboszczem był charyzmatyczny kapelan AK ks. Teofil Bogucki.

Do kościoła na Żoliborzu przyszli za nim studenci z kościoła pw. św. Anny, gdzie w podziemiach w każdy pierwszy piątek miesiąca odprawiał dla nich mszę św. W momencie, gdy w sierpniu 1980 roku zaczęły się strajki, ks. Jerzy trafił do świata robotników, odprawiając msze św. dla kilku tysięcy strajkujących hutników. W listopadzie 1981 roku wybuchł strajk okupacyjny w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarnictwa. Ks. Jerzy przedzierał się przez kordony milicji i opancerzone wozy, bo nie chciał, by młodzi patrioci pozostali sami w tak trudnym doświadczeniu. Wspominają go do tej pory, bo kształtował ich charaktery i pomagał brać odpowiedzialność za życie w przyśpieszonym tempie. Po rozwiązaniu uczelni do Lublina trafili dwaj jej słuchacze – Zbigniew Kabziński i Grzegorz Trębacz, którzy ukończyli wychowanie techniczne na wydziale Pedagogiki i Psychologii.

Akcja „Popiel”

Gdy rankiem 13 grudnia 1981 roku gen. Wojciech Jaruzelski ogłosił w Polsce stan wojenny, ks. Jerzy nie został internowany tylko dlatego, że ukryła go zaprzyjaźniona rodzina. 17 stycznia 1982 roku ks. Popiełuszko odprawił pierwszą mszę za ojczyznę. Z miesiąca na miesiąc te msze cieszyły się coraz większą popularnością. Zaczęli na nią przyjeżdżać ludzie z różnych stron kraju: robotnicy, studenci, intelektualiści, co coraz bardziej rozwścieczało rządzących komunistów. 19 maja 1983 roku ks. Jerzy poprowadził pogrzeb Grzegorza Przemyka. We września tego roku odprawił mszę św. na częstochowskich wałach, gdyż zorganizował pielgrzymkę ludzi pracy na Jasną Górę.

Władze państwowe zaczęły wywierać coraz większe naciski na warszawską kurię, by przenieść niewygodnego księdza na prowincję. Akcję rozpracowywania ks. Popiełuszki o kryptonimie „Popiel” rozpoczęto najprawdopodobniej w drugiej połowie 1982 roku. Inwigilację prowadziło czterech tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa. Szczególnie aktywny wśród nich był ks. Michał Czajkowski – „Jankowski” Zaczęły się liczne prowokacje. Ks. Jerzy był coraz częściej śledzony, atakowany, podsłuchiwany. Był też wielokrotnie przesłuchiwany. Jego pokój był rewidowany, a nawet osadzono go na jakiś czas w areszcie. Po wypuszczeniu kapłana na wolność działania Służby Bezpieczeństwa nasiliły się.

Ksiądz Jerzy czuł się coraz bardziej osaczony i zaszczuty. Przez pierwsze miesiące 1984 roku wzywano go kilkanaście razy na przesłuchanie. Krąg nienawiści zacieśniał się. Zastraszyć próbowano nie tylko księdza, ale i jego przyjaciół. Rodzinne Okopy odwiedził ostatni raz we wrześniu 1984 roku. Wspominał to 14-letni wówczas bratanek księdza, Marek Popiełuszko, mieszkający obecnie na stałe w USA. Ks. Jerzy podczas tej wizyty zostawił matce sutannę do zaszycia, mówiąc, że odbierze ją następnym razem lub zostanie na pamiątkę. Wychodząc z domu, obejrzał się i powiedział do ojca, żeby nie płakali, jeśli zginie. Szykany i naciski władz, rosnące zagrożenie oraz kłopoty zdrowotne były przyczyną, dla której prymas Józef Glemp zaproponował ks. Jerzemu wyjazd na studia do Rzymu, pozostawiając jednak decyzję samemu zainteresowanemu. Popiełuszko z propozycji nie skorzystał.

Proces beatyfikacyjny wszczęto po 13 latach.

Grób Jerzego Popiełuszki, symbolu walki Polaków o godność, znajdujący się przed frontonem kościoła św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu, jest wciąż celem licznych pielgrzymek, gdyż ks. Jerzy ma opinię bardzo skutecznego orędownika. Na terenie parafii znajdują się również dzwon, pomnik i muzeum poświęcone pamięci błogosławionego, otworzone w 20. rocznicę jego śmierci. W ponad 70 miastach ulice, ronda, place i pomniki noszą imię zamordowanego księdza, w tym w Lublinie, ale też w Chicago i Nowym Jorku. Wiele polskich szkół i kaplic nosi jego wezwanie.

W dniu beatyfikacji wyjątkowego księdza i patrioty, abp lubelski Józef Życiński dekretem erygował parafię pw. bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy ul. Biskupa Fulmana w Lublinie.

Lubelska kaplica pw. ks. Jerzego Popiełuszki znajduje się na terenie Centrum Jana Pawła II. Każdego 19. dnia miesiąca o godz. 18 odbywa się tam msza św. wotywna. Od 13 czerwca 2010 roku kaplica posiada relikwie kapelana „Solidarności”.

Elżbieta Kasprzycka

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here