Z jednego wypadł silnik, drugi wbił się w ogrodzenie

Dużo szczęścia mieli uczestnicy zdarzenia, do którego doszło na skrzyżowaniu w Kalinowicach. Przecinający krajówkę kierowca volkswagena z gminy Rudnik nie zareagował na znak stop, wymusił pierwszeństwo i zderzył się z kierującym renault. Z jednego z aut wypadł silnik, drugie wbiło się w ogrodzenie.

Chwile grozy miały miejsce w Boże Ciało. – W godzinach porannych dyżurny zamojskiej policji otrzymał zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów w Kalinowicach na drodze krajowej nr 17. Jak ustalili policjanci, 23-letni mieszkaniec gminy Rudnik, kierujący volkswagenem, jechał od strony miejscowości Pniówek. Dojeżdżając do skrzyżowania z DK 17, nie zatrzymał się przed znakiem STOP i wjechał na krajówkę, uderzając w jadący tamtędy od strony Zamościa pojazd marki Renault – opowiada asp.

Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik zamojskiej policji. W wyniku zderzenia renault przesunęło się poza jezdnię, niszcząc ogrodzenie posesji. Siła uderzenia była tak duża, że z volkswagena wypadł silnik, natomiast pojazd uderzył też w uliczną latarnię. – Do szpitala zostali przewiezieni kierowca i pasażerka volkswagena oraz kierujący renault 54-letni mieszkaniec powiatu tomaszowskiego. Po wykonanych badaniach opuścili placówkę służby zdrowia, na szczęście poza niegroźnymi potłuczeniami nie odnieśli poważniejszych obrażeń – dodaje.

Kierujący pojazdami byli trzeźwi, policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne obu samochodów, ponieważ nie nadawały się one do dalszej bezpiecznej jazdy. 23-latkowi z gminy Rudnik zatrzymano także prawo jazdy. W czasie, gdy na miejscu zdarzenia pracowały służby ratunkowe, droga była zablokowana, podróżujących tamtędy policjanci kierowali na zorganizowane objazdy. (k)