Z kwitkiem z przedszkola

Mieszkanka Krasnegostawu zszokowana jest tym, co spotkało ją w jednym z krasnostawskich przedszkoli. – Przyprowadziłam na zajęcia wnuczkę, ale kazano mi wracać do domu, bo nie miałam przy sobie odpowiedniego kwestionariusza. Wnuczka się rozpłakała. To skandal! – przekonuje jedna z naszych Czytelniczek.

W ubiegłym tygodniu dostaliśmy list od jednej z mieszkanek Krasnegostawu. Jest oburzona tym, co spotkało ją w jednym z tutejszych przedszkoli.

– 6 maja zostały otwarte przedszkola w Krasnymstawie. Moja wnuczka bardzo się cieszyła i nie mogła doczekać pójścia do przedszkola, bo bardzo je lubi, lubi swoje panie – zwierza się kobieta. Krasnostawianka podkreśla, że 6 maja był zimnym i deszczowym dniem. – Jakież było nasze zdziwienie, kiedy pani pełniąca dyżur nie chciała wpuścić dziecka co przedszkola, ponieważ nie miałam przy sobie odpowiedniego kwestionariusza – dowiadujemy się.

Czytelniczka zaznacza, że jej wnuczka była zapisana na listę dzieci, które od 6 maja wracają do przedszkola (przypominamy, że placówki były pozamykane przez ponad 2 miesiące z powodu pandemii koronawirusa). – Wnuczka już parę lat chodzi do tego przedszkola. Prosiłam panią, żeby ją wpuściła. Tłumaczyłam, że jestem babcią, a rodzice dziecka doniosą kwestionariusz później.

Pani ta w ogóle na to nie reagowała, dalej twierdziła, że nie może wpuścić dziecka do przedszkola. Poprosiłam, by zawołała panią z grupy wnuczki, ale dowiedziałam się, że to nic nie da. Zdenerwowałam się, a wnuczka się rozpłakała. Nie umiałam jej wytłumaczyć, dlaczego nie chcą jej wpuścić do jej przedszkola – mówi kobieta. Krasnostawianka podkreśla, że dotychczas miała bardzo dobre zdanie na temat placówki i jest jej przykro z tego powodu, jak została potraktowana. Nie chce też, byśmy precyzowali, o które przedszkole chodzi.

– Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa obowiązującymi w miejskich placówkach oświatowych, warunkiem przyjęcia dziecka do przedszkola od dnia 6 maja 2020 r. było złożenie przez rodzica bądź opiekuna dziecka Karty pobytu dziecka w Przedszkolu w czasie epidemii koronawirusa, która została opracowana zgodnie z wytycznymi przeciwepidemicznymi Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia 4 maja – wyjaśnia Justyna Pawlas, kierownik wydziału organizacyjnego i archiwum zakładowego urzędu miasta Krasnystaw.

– W celu zapewnienia odpowiedniej opieki podczas pobytu w placówce rodzice zostali zobowiązani do przekazania dyrektorowi istotnych informacji o stanie zdrowia dziecka, jak również ewentualnych informacji związanych z zagrożeniem epidemiologicznym, np. chorobą, izolacją lub kwarantanną w rodzinie. Informacje te były niezbędne dla przedszkola do zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom będącym pod opieką przedszkola oraz jego pracownikom.

Z informacji uzyskanych od dyrektorów przedszkoli miejskich wynika, iż w dniu 6 maja do jednego z przedszkoli zostało przyprowadzone dziecko, którego rodzice nie dostarczyli Karty pobytu dziecka w Przedszkolu w czasie epidemii koronawirusa. Babcia, która przyprowadziła dziecko, również takiej karty nie posiadała, a poproszona o wypełnienie Karty odmówiła i odeszła z dzieckiem do domu. Do Urzędu Miasta Krasnystaw nie dotarły informacje o podobnych zdarzeniach – dodaje. (k)