Z MPEC do szpitala

Zatrudnienie pracownika od projektów unijnych w chełmskim szpitalu nie uszło uwadze złośliwych. Szybko dopatrzyli się, że to brat kierowniczki jednego z oddziałów.

Od miesiąca w chełmskim szpitalu pracuje Andrzej Maksim, który zajmuje się unijnymi projektami. Wcześniej był koordynatorem dużego unijnego projektu w Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej, dzięki któremu przebudowano część sieci ciepłowniczej na terenie miasta. Gdy projekt się zakończył, pracownik przeszedł na „garnuszek” spółki. I chociaż chwalono jego pracę, jego pensja spadła. Nowe zajęcie znalazł w lecznicy.
– Od roku szukałem osoby, która będzie koordynować nasze projekty m.in. na przebudowę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego czy remont starego szpitala – mówi Jacek Buczek, dyrektor chełmskiej lecznicy. – Wolę zapłacić pracownikowi, który będzie na miejscu niż wydawać po kilkadziesiąt tysięcy złotych za każdorazowe przygotowanie fiszki a potem napisanie projektu przez zewnętrzne firmy. Poza tym w zakresie swoich obowiązków ma inne projekty, na które chcemy pozyskać ministerialne pieniądze.
Ale złośliwi dopatrzyli się, że A. Maksim to brat Aleksandry Suchockiej, powołanej nie tak dawno na kierownika Oddziału Terapii Uzależnienia od Alkoholu. – To nie ma żadnego związku. Mnie takie insynuacje i domysły nie interesują – mówi dyrektor Buczek. (bf)