Z nożem i łopatą na policjantów

Po zmieszaniu leków psychotropowych i alkoholu 58-letni mieszkaniec Wojsławic stracił rozum. Najpierw nie na żarty przeraził rodzinę, potem wyskoczył z nożem i łopatą na próbujących go uspokoić policjantów.

Sytuacja miała miejsce we wtorek (15 maja). Pobudzony i niebezpieczny mężczyzna wszczął awanturę, a przestraszona żona wezwała na pomoc patrol policji ze Żmudzi, by uspokoił furiata. Gdy mundurowi przyjechali na miejsce, 58-latek z Wojsławic wyskoczył na nich z nożem. Następnie chwycił za łopatę i odgrażał się, że obije ich, jeśli się nie wyniosą z jego posesji. Ci próbowali załagodzić sytuację, ale mężczyzna pognał na tyły budynku i zabarykadował się w mieszkaniu. Drzwi otworzył dopiero jego syn, a policjantom udało się w końcu obezwładnić agresywnego gospodarza.

Dwa dni później 58-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Zeznał, że nic nie pamięta po mieszance leków psychotropowym i dwóch browarów. Twierdził jednak, że to niemożliwe, by wziął do ręki nóż i łopatę, i groził komukolwiek. Prokurator postawił mężczyźnie zarzut zmuszania groźbą funkcjonariuszy do zaniechania prawnej czynności służbowej (art. 224 par. 2 kk.), za co grozi aż do 3 lat pozbawienia wolności. Mieszkaniec Wojsławic otrzymał dozór policji i został zwolniony. Będzie pod obserwacją, a jeśli okaże się, że nie był to jednorazowy wybryk, może też odpowiedzieć za znęcanie się nad żoną. (pc)