Z nożem po słuchawki

Wielkiego strachu najadł się sprzedawca punktu telefonii komórkowej, któremu bandzior groził nożem. 39-letni oprych ukradł słuchawki i uciekł. Na szczęście nie cieszył się zbyt długo wolnością.
Do napadu doszło w małym sklepiku przy ul. Braci Wieniawskich. Napastnik czekał, aż w środku, poza sprzedawcą, nie będzie nikogo. Potem zaczął realizować swój plan. Wszedł  do środka i na początku udawał zwykłego klienta. Wybrał sobie nowoczesne słuchawki, a potem wyciągnął nóż i przystawił ostrze do szyi pracownika. Zagroził, że go zabije, jeśli ten będzie się bronił. Potem uciekł ze sklepu z łupem, ale zaledwie kilka chwil później ujęli go policyjni wywiadowcy. Po przeszukaniu znaleźli przy nim skradzione słuchawki i nóż.
Mężczyzna był już w przeszłości karany za rozboje, groźby karalne, wymuszenia oraz jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Teraz bandyta stanie przed sądem. Grozi mu do 15 lat więzienia. LL