Nasz pięściarz Michał „Soczek” Soczyński, który w minioną sobotę, po ciężkim nokdaunie, w stanie zagrażającym życiu, trafił do szpitala, wraca do zdrowia. Wczoraj Michał na swoim profilu na FB podziękował wszystkim za wsparcie, a z jego wpisu wynika, że… już myśli o powrocie na ring.
Michał Soczyński, pochodzący z Dorohuska, wychowanek MKS II LO w Chełmie, mistrz Polski, niepokonany dotąd na zawodowym ringu bokser, w minioną sobotę na gali KnockOut Boxing Night 42 w Chełmie, w 7 rundzie pojedynku z mistrzem Ukrainy Ramzanem Muslimowem zainkasował potężny cios w głowę i padł na deski. Nieprzytomny, na noszach został zniesiony z ringu i w bardzo poważnym stanie został przewieziony do chełmskiego szpitala. Wszyscy drżeli o zdrowie i życie Michała. W niedzielę po południu pojawiły się na szczęście pierwsze dobre wiadomości. Jak poinformowała grupa promotorska KnockOut Team u Michała nie stwierdzono krwiaków mózgowych. Zauważono jednak obrzęk wymagający dalszej obserwacji. W związku z tym podjęto decyzję o przetransportowaniu Michała do specjalistycznej placówki w Lublinie oraz o wprowadzeniu go w stan śpiączki farmakologicznej, co jest standardowym działaniem w takich przypadkach. Stan Michała określany jest jako stabilny, a zespół medyczny konsekwentnie realizuje plan leczenia. Jesteśmy w stałym kontakcie z personelem medycznym oraz bliskimi zawodnika – zapewnił KnockOut Team, prosząc o poszanowanie prywatności Michała i jego rodziny w tym czasie.
Kolejne dobre wiadomości przekazał w poniedziałek brat naszego zawodnika. – Nasz Kochany Michaś został wybudzony. Rozmawiałem z nim, jest świadomy i wraca do pełni sił. Dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia i modlitwy w tym trudnym dla Nas czasie” – napisał na Facebooku.
Z kolei KnockOut Team poinformował, że obrzęk, który miał zawodnik „ustąpił”. Michał rozpoznaje rodzinę i znajomych, pamięta co się stało, a prognozy lekarzy na ten moment są pomyślne!
Wczoraj, w czwartek 27 listopada, dowód temu dał sam Michał. Na swoim profilu na FB zamieścił swoje zdjęcie ze szpitala i napisał: „Po raz kolejny ta walka pokazała mi że, bez was – bez ludzi, walka nie ma żadnego znaczenia. Od zawsze walczyłem dla was wszystkich i tak też będę robił!!!!
Cały czas ściskamy kciuki za jak najszybszy powrót Michała do pełni zdrowia. I za to, że jak wróci między liny, nie dopuszczano do kontynuowania bokserskich pojedynków z narażeniem zawodników na utratę zdrowia a nawet życia. Red, fot. FB Michał Soczyński

































