Z urzędu do psychiatryka

Do niecodziennego incydentu doszło w Urzędzie Gminy w Wierzbicy. Do awanturującego się mężczyzny wezwano policję i pogotowie. Krewki interesant zamiast do wójta trafił do szpitala – na zamknięty oddział.

Do zdarzenia doszło w piątek, 2 grudnia. Mieszkaniec Wierzbicy przyszedł do urzędu gminy. Chodził od pokoju do pokoju. Urzędnicy nie wiedzieli, czego chce, ale wyraźnie dziwnie się zachowuje i mówi coś niezrozumiałego o pieniądzach. Domagał się rozmowy z wójtem. Gdy zaczął być mocno natarczywy i wszczął awanturę, wezwano policję. A gdy ta przyjechała, doszło do awantury i przepychanek. Dlatego wezwano pogotowie, które odwiozło mężczyznę na oddział zamknięty do chełmskiego szpitala.
– Nie wiem, czego ten człowiek chciał, ale były już skargi na jego zachowanie od jego sąsiadów – mówi Andrzej Chrząstowski, wójt Wierzbicy. (bf)