Za ponad milion złotych Lubelskie na reprezentacyjnych spodenkach

Podczas konferencji prezes PZKosz. Radosław Piesiewicz podpisał umowę z marszałkiem Jarosławem Stawiarskim i zaprezentował spodenki z zamieszczonym logotypem „L”

W środowisku sportowym w regionie i Lublinie zawrzało – Jarosław Stawiarski, marszałek województwa podpisał w środę umowę o współpracy z Polskim Związkiem Koszykówki, za którą Województwo Lubelskie zapłaci ponad 1,2 mln. – Nam odmawia się wsparcia nawet drobnymi kwotami, a tu taką kasę otrzymuje PZKosz. – mówi jeden z działaczy sportowych, ze zrozumiałych względów proszący o anonimowość.


Umowę o współpracy województwa lubelskiego z Polskim Związkiem Koszykówki podpisano uroczyście w środę w Centrum Spotkania Kultur. To pierwsza tego typu umowa samorządu z federacją. Najbiedniejsze województwo w Polsce wesprze Związek kwotą ponad 1,2 mln złotych brutto. Umowa będzie obowiązywała do końca listopada 2020 roku.

Podczas konferencji, w której uczestniczyli: marszałek Jarosław Stawiarski, wicemarszałek Dariusz Stefaniuk, prezes PZKosz. Radosław Piesiewicz oraz Marek Lembrych, wiceprezes PZKosz., będący zarazem sternikiem lubelskiego związku koszykówki, poinformowano, że współpraca województwa lubelskiego z PZKosz. ma na celu stworzenie możliwości zaprezentowania potencjału Lubelszczyzny wśród uczestników i kibiców kadry, a także przedstawicieli regionalnych, krajowych i międzynarodowych mediów w ramach występów organizowanych przez Polski Związek Koszykówki. Chodzi m.in. o zbliżające się Mistrzostwa Świata w Chinach (31 sierpnia – 15 września br.).

– Uważam, że powinniśmy promować nasze województwo nie tylko poza jego granicami, ale także na świecie. Mamy tu zarówno ekologiczne rolnictwo, jak i kilka dużych firm. Ważna dla rozwoju regionu jest również droga S17 i Via Carpatia. To nasze okno na Polskę i całą Europę, i wielka szansa na pozyskanie potencjalnych inwestorów. Promocja poza granicami Polski to – moim zdaniem – prawdziwy marketing gospodarczy. – przekonywał o słuszności podpisywanej umowy podczas konferencji marszałek Jarosław Stawiarski.

Dodał, że środki przeznaczone na umowę z PZKosz. nie pochodzą z budżetu województwa, ale z funduszy unijnych w ramach działania Marketing Gospodarczy Województwa Lubelskiego.

– Ale przecież za te pieniądze w świecie i Europie Lubelszczyznę mogłyby promować nasze zespoły z regionu czy też sportowcy, a nie reprezentacja, w której nie ma ani jednego zawodnika związanego z województwem lubelskim. Byłyby to o wiele lepiej wydane pieniądze. Mówienie pana marszałka o tym, że spotkania podczas mistrzostw świata obejrzy ponad 800 milionów widzów, przypomina wydanie płyty w Chinach przez zespół disco polo Bayer Full – mówi jeden z działaczy sportowych z Lublina. Zdaniem naszego rozmówcy podpisanie umowy może mieć drugie dno.

– W środowisku sportowym mówi się, że marszałek od obecnego fotela wolałby stanowisko szefa resortu sportu i turystyki, w którym wcześniej był wiceministrem, a od stycznia zwolni się to miejsce, bo obecny minister sportu Witold Bańka obejmie funkcję szefa Światowej Agencji Antydopingowej. Dzięki wsparciu związku Stawiarski będzie mógł liczyć na poparcie związku koszykówki i budowanie swojej pozycji jako kandydata na ministra – mówi.

W urzędzie marszałkowskim dowiedzieliśmy się, że marszałek nigdzie się nie wybiera, a tego typu spekulacje nie są absurdalne.

Umowa z PZ Kosz. została zawarta na czas Mistrzostw Świata Chiny 2019, kwalifikacji do Mistrzostw Europy 2021 oraz meczów towarzyskich odbywających się w Polsce.

W jej ramach logo Lubelskie Smakuj Życie! pojawi się między innymi na… spodenkach, w których podczas MŚ występować będą polscy koszykarze. FIB