Zabezpieczyć, zanim ktoś wpadnie

Z ziemią do zasypania dołów właściciel problemu miał nie będzie. Przed kilkoma tygodniami pisaliśmy, że T. Liszewski, który jest także właścicielem znajdującego się po sąsiedzku Białego Rowu, spuścił wodę z jeziorka i pogłębia je.

Jamy pocukrowniczych odstojników w Rejowcu wkrótce przestaną straszyć. Nowy właściciel chce zabezpieczyć doły, zanim ktoś do nich wpadnie i zrobi sobie krzywdę.

O zabezpieczenie dołów po odstojnikach mieszkańcy Rejowca upominali się od lat. Niestety, porządku ze zbiornikami nie zrobił poprzedni właściciel, spółka Radmar, która kupiła teren od cukrowni. Zamiast tego zrujnowała nieruchomość, wywożąc z działki betonowe płyty spod wewnętrznych dróg i placu.

Ale firma, która miała szumne plany wobec terenu po odstojnikach, narobiła także innego bałaganu. Nie płaciła gminie podatków a ostatecznie majątek przejął komornik. Samorząd został z długiem. – Liczyliśmy na przejęcie albo odkupienie parceli od komornika, ale nie udało się – mówi Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca. – Zrobilibyśmy tam porządek. Zabezpieczylibyśmy doły, bo jest do nich zbyt łatwy dostęp. A wiele nie trzeba, żeby stało się coś złego. To zadanie dla nowego właściciela.

12-hektarowy teren kupił Tadeusz Liszewski, miejscowy przedsiębiorca. Przyznaje, że burmistrz zwracał mu uwagę na niebezpieczeństwa. – W większości dołów nie ma wody, pozarastały już krzakami i tak samo łatwo do nich wejść jak z nich wyjść – mówi. – Ale jest jeden zbiornik betonowy, ze stromymi ścianami, które mogą być śmiertelną pułapką, jeśli ktoś do niego wpadnie.

I znajduje się tuż przy ulicy. Trzeba go ogrodzić albo zasypać. – Obiecałem burmistrzowi, że to zabezpieczę, ale czekam jeszcze na ostatnie dokumenty dotyczące sprzedaży – mówi Liszewski. (bf)