Zabijają nie tylko chwasty

Niektórzy rolnicy, skuszeni ceną, decydują się na okazyjny zakup chemicznych środków ochrony roślin. A konsekwencje mogą być poważne i nieodwracalne. Lepiej dwa razy zastanowić się nad ofertą z bazaru, Internetu czy od „zaufanego” znajomego zza wschodniej granicy.

Jak co roku w tym okresie, rolnicy sięgają po środki ochrony roślin. Przy zakupie główną rolę odgrywa cena, a wyjątkowo niską kuszą w Internecie (i nie tylko) oferty pestycydów zza wschodniej zagranicy. Lepiej jednak uważać, bo zamiast skutecznej ochrony możne skończyć się na wypalonych roślinach.
– Choć przewożone z Ukrainy, są tak naprawdę wytwarzane w Chinach. Ludzie często nie zdają sobie też sprawy, że kupują nieoryginalne środki. Sprzedawane po okazyjnej cenie fałszywki wlewane są do opakowań oznaczanych podrobionymi znakami towarowymi, najczęściej renomowanych szwajcarskich produktów. Dlatego przestrzegamy przed zakupem u nieznanych sprzedawców. Oszczędność może okazać się złudna. Lepiej zapłacić więcej i kupić oryginalny produkt, bo nawet niska cena podróbki jest nieadekwatna do jakości towaru. Te środki są mocno zanieczyszczone – przestrzega Andrzej Lebiedowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Chełmie.
Spalone rośliny, skażone pola, brak plonów w kolejnych latach i utrata dochodu rolnika, szkodliwość dla środowiska i zdrowia ludzi (poparzenia) – skutki zastosowania „podróbek” mogą być nieodwracalne. (pc)