Zabiło go 400V

Tragiczny wypadek przy przeładunku zboża. Mimo reanimacji, porażony prądem 34-latek zmarł na własnej posesji. Osierocił małe dziecko.

Dramatyczne sceny rozegrały się na terenie jednego z gospodarstw w Krzywicach (gm. Chełm), w czwartkowy wieczór (27 lipca). Przy pomocy podnośnika ślimakowego, czyli tzw. żmijki, mężczyzna chciał przetransportować zboże z silosu na przyczepę ciągnika. Podłączył urządzenie i w pewnym momencie, podczas przeładunku, doszło do przebicia prądu. Poraziło go 400V.
– Pomimo prowadzonej przez załogę karetki pogotowia reanimacji mężczyzna zmarł – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Okoliczności śmiertelnego wypadku policjanci badają pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Zlecone zostały oględziny zwłok, śledczy mają zamiar powołać tez biegłego elektryka. (pc)