Zabójca niepoczytalny?

Szklaną popielniczką uderzał z całej siły w głowę mężczyzny, u którego przebywał od kilku dni, a teraz ma szansę uciec od surowej kary za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Śledczy sądzą, że Krzysztof W. może być niepoczytalny. Mężczyzna ma trafić na oddział psychiatryczny.

We wtorek (16 stycznia) ma się odbyć posiedzenie sądu w sprawie złożonego wniosku śledczych z Prokuratury Rejonowej w Chełmie o umieszczenie mężczyzny na krakowskim oddziale psychiatrycznym. Powołani do sprawy biegli ocenili, że agresor może być niepoczytalny i powinien zostać poddany obserwacji.
We wrześniu ubiegłego roku w mieszkaniu 67-latka z ul. Fabrycznej przebywali: 48-letnia dziś Ewa K., 55-letni Jerzy M. i 65-letni Krzysztof W.
Doszło do awantury, podczas której ofiara miała wyzywać Krzysztofa W. Ten wściekł się i sięgnął po popielnicę, którą zadał gospodarzowi kilka (około pięciu) ciosów w głowę. 67-latek upadł na podłogę w kuchni, a sprawca opuścił lokum. Ewa i Jerzy zostali, by opróżnić do końca butelkę. Następnego dnia ujawniono zwłoki gospodarza. Pobity, zakrwawiony, konał na kuchennej podłodze, podczas gdy tamci pili w pokoju. Zaraz potem policja zatrzymała głównego W.
Mężczyzna usłyszał zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 12 lat więzienia. Decyzją sądu W. trafił do tymczasowego aresztu. Śledztwo w sprawie postępowało, a perspektywa posadzenia W. na ławie oskarżonych była coraz bliższa. Mężczyzna był w przeszłości karany przez Sąd Okręgowy w Lublinie za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. Bardzo prawdopodobne, że zostanie uznany za niepoczytalnego. (pc)