Zabrakło empatii

Pielęgniarka i pielęgniarz pracujący w nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej przy chełmskiej przychodni, zamiast pomóc pacjentowi, najpierw go wyśmiali, a gdy ten się zdenerwował na takie traktowanie, nasłali na niego ochronę. – Spodziewałem się otrzymać pomoc, a stałem się obiektem niewybrednych żartów – mówi mężczyzna.


Wszystko działo się w niedzielę (11 marca) tuż po godzinie 23. – Od soboty miałem straszną biegunkę i wymioty – mówi mężczyzna. – Gdy domowe sposoby leczenia zawiodły, udałem się do przychodni. Pielęgniarka w rejestracji nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej wypytała mnie, z czym przychodzę, a gdy usłyszała odpowiedź, zaczęła się śmiać i chciała odesłać mnie do domu. Wtórował jej przysłuchujący się rozmowie pielęgniarz. Przyznam, że się zdenerwowałem i powiedziałem im kilka słów, co myślę o takim traktowaniu. Oni w odpowiedzi nasłali na mnie ochronę, więc szybko zadzwoniłem na policję i opowiedziałem dyżurnemu, w jakiej sytuacji się znalazłem. Dopiero po tym pielęgniarka zawołała lekarza. Był bardzo rzeczowy, wypisał mi antybiotyk i przeprosił za zachowanie swojego personelu – opowiada mężczyzna. Jednocześnie dodaje, że nie chce, by takie sytuacje w tej instytucji się zdarzały, dlatego zdecydował się na zgłoszenie incydentu do Narodowego Funduszu Zdrowia. (bm)

UDOSTĘPNIJ