Zabrakło klasy

Na sesji Rady Gminy Leśniowice dociekliwą radną Monikę Mazur nazwano „ciemną”, bo zadawała dużo pytań. Kontrowersje wywołało też głosowanie w sprawie wprowadzenia możliwości opłacania lokalnych podatków kartą płatniczą. Beata Sulej, radna i jednocześnie sołtys Wierzbicy, nie zagłosowała za tym rozwiązaniem. Czy chodzi o utratę prowizji od inkasa?

Jednym z punktów poniedziałkowej sesji była informacja o stanie przygotowania placówek oświatowych w gminie Leśniowice do rozpoczynającego się roku szkolnego. Jedna z urzędniczek długo odczytywała informację na ten temat. Radną Monikę Mazur z Sielca zainteresowała kwestia gminnych wydatków związanych ze szkołami, prowadzonymi przez stowarzyszenie. Dopytywała m.in. o to, dlaczego samorząd wydał pieniądze m.in. na paliwo i naprawę autobusów, skoro dowozem uczniów do szkół zajmuje się na podstawie stosownej umowy chełmski PKS. Kolejne jej pytania i wątpliwości wywołały zniecierpliwienie obecnych na sali. Udzieliło się ono też wójtowi Wiesławowi Radzięciakowi. Gospodarz gminy Leśniowice odpowiedział, że uczniowie dowożeni są nie tylko do szkoły na lekcje, ale też na zajęcia pozalekcyjne, np. zawody czy wycieczki, a do tego wykorzystywany jest gminny autobus. Zapewniał, że kwestie, o które pyta Mazur, już były wyjaśniane.
– Po raz drugi to tłumaczę, a pani nie rozumie – mówił wójt Radzięciak. – Stowarzyszeniu nie na wszystko wystarcza pieniędzy. Dlaczego gmina ma nie dołożyć na przykład na tablicę interaktywną, skoro i tak zostanie ona w budynku szkoły, który jest własnością samorządu?
W trakcie wymiany zdań ktoś z sali nazwał Mazur „ciemną”.
– Nie jestem ciemna, po prostu pytam – oburzyła się radna.
Radnego ks. Jacentego Sołtysa interesowało to, czy szkoły w gminie Leśniowice są przygotowane do nauczania według nowej podstawy programowej.
– Była decyzja, że wystąpimy do kuratorium o zatrudnienie nauczycieli przedmiotów specjalistycznych, ale dyrektorzy nie potrafili jeszcze określić zapotrzebowania – odpowiedział wójt Radzięciak. – Teraz dopiero nauczyciele zbierają informacje i oceniają, co jest im potrzebne, aby dostosować się do wymogów reformy.
Komisje rady gminy pozytywnie zaopiniowały informację z przygotowania placówek oświatowych do roku szkolnego, ale ks. Sołtys nie do końca się z tym zgodził.
– Mam zastrzeżenia, bo wygląda na to, że nie wszystko zapięte jest na ostatni guzik – stwierdził ks. Sołtys. – Komisja mogła stwierdzić jedynie, że pod względem gospodarczym placówki są przygotowane, ale nie pod względem dydaktycznym. To powinno być ujęte w tej informacji.
Wójt odpowiedział, że trudności mogą się zdarzać, ale komisja rady gminy zajmowała się sprawą na tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego, a dyrektorzy szkół nie zgłaszali wtedy zastrzeżeń. – Nie ma potrzeby stwarzać sztucznych problemów – podsumował wójt.

Stratna radna

Emocje wzbudziło też głosowanie nad wprowadzeniem możliwości opłacania podatków lokalnych kartami płatniczymi w Urzędzie Gminy Leśniowice.
Pomysł ten nie spodobał się Beacie Sulej, radnej, a jednocześnie sołtys Wierzbicy. Sulej zapytała czy kartą płatniczą mieszkańcy będą mogli w urzędzie zapłacić także podatek gruntowy. Gdy skarbnik to potwierdziła, radna pokręciła z dezaprobatą głową. Zdała sobie sprawę, że dzięki tej usłudze może stracić prowizje, które dostają sołtysi za inkaso. Radna Sulej jako jedyna wstrzymała się od głosu w tej sprawie. Reszta rajców głosowała „za”.
– Kto nadal będzie chciał uiścić ten podatek u sołtysa, to i tak to zrobi – pocieszała radną Sulej skarbnik Sak. (mo)