Od około 12 lat mieszkańcy Borowicy w gminie Łopiennik Górny zabiegają o uporządkowanie drogi prowadzącej do miejscowego cmentarza. Ich zdaniem rzeczywisty przebieg gminnej drogi jest dziś niejasny, a drzewa rosnące w jej pasie uniemożliwiają korzystanie z niej. W efekcie samochody jeżdżą po gruntach prywatnych.
Sprawa po raz kolejny trafiła na biurko władz gminy. Mieszkańcy Borowicy złożyli do wójta Artura Sawy, za pośrednictwem przewodniczącego rady gminy Tomasza Żołyniaka, formalny wniosek o geodezyjne wyznaczenie granicy drogi prowadzącej do cmentarza. Pod dokumentem podpisało się około 60 mieszkańców. Inicjatorem wniosku jest radny Marek Bodak.
Problem dotyczy działki gminnej nr 3041, która stanowi drogę prowadzącą do cmentarza, oraz sąsiadującej z nią działki nr 4146 należącej do Lasów Państwowych. Mieszkańcy twierdzą, że od wielu lat rzeczywisty przebieg drogi pozostaje niejednoznaczny. W pasie drogowym i na samej drodze rosną drzewa, które uniemożliwiają przejazd. Kierowcy korzystają więc z przejazdu przebiegającego poza właściwym pasem drogowym. To z kolei powoduje problemy. Grunt, po którym odbywa się ruch, jest niszczony, a w okresie roztopów, podczas intensywnych opadów i zimą przejazd często staje się nieprzejezdny. – Powoduje to poważne utrudnienia w dojeździe do cmentarza zarówno dla mieszkańców, jak i osób przyjeżdżających z innych miejscowości na uroczystości pogrzebowe oraz do odwiedzania grobów swoich bliskich – argumentują mieszkańcy we wniosku.
Jak podkreślają, problem jest zgłaszany od około 12 lat. Temat miał być wielokrotnie poruszany podczas zebrań wiejskich. Mieszkańcy twierdzą, że zarówno poprzedni wójt Jan Kuchta, jak i obecny włodarz Artur Sawa deklarowali podjęcie działań w tej sprawie. W swoim piśmie mieszkańcy domagają się przede wszystkim geodezyjnego wyznaczenia granicy drogi gminnej z działką Lasów Państwowych na odcinku od drogi powiatowej do cmentarza, a następnie usunięcia drzew znajdujących się w pasie drogowym i przywrócenia drogi do stanu umożliwiającego bezpieczny przejazd. Co ciekawe podkreślają, że nie oczekują, iż wszystkie prace wykona i sfinansuje gmina. Deklarują własne zaangażowanie. Ochotnicza Straż Pożarna w Borowicy ma dysponować druhami posiadającymi kwalifikacje do wykonywania prac związanych z wycinką drzew i jest gotowa przeprowadzić je społecznie. Z kolei jedna z lokalnych firm budowlanych zadeklarowała nieodpłatne usunięcie korzeni po wyciętych drzewach. – Naszym celem nie jest przerzucanie całego ciężaru realizacji zadania na gminę. Przeciwnie, zależy nam na aktywnym udziale w rozwiązaniu problemu oraz na możliwie największym ograniczeniu kosztów, jakie musiałby ponieść samorząd – napisali mieszkańcy.
Droga ma szczególne znaczenie podczas pogrzebów, świąt i innych uroczystości, kiedy cmentarz odwiedza więcej osób. Mieszkańcy przekonują, że uporządkowanie jej przebiegu i przywrócenie właściwego przejazdu jest przede wszystkim kwestią bezpieczeństwa i zapewnienia normalnego dostępu do nekropolii. Teraz czekają na konkretne działania ze strony gminy. Jak zapowiada radny Bodak, sprawa będzie przez mieszkańców monitorowana.










