Zamek w Krupem oddali walkowerem

Rada Gminy Krasnystaw nie zgodziła się, by gmina złożyła wniosek na dofinansowanie modernizacji zamku w Krupem. Do wzięcia było ok. 14 mln zł, ale samorząd musiałby dołożyć do inwestycji ok. 3 mln zł i to nie wszystkim się podobało. – Zbliża się kryzys wywołany pandemią, mamy suszę. To jawna niegospodarność, działanie na szkodę gminy wydawać takie pieniądze. Nie wykluczam powiadomienia o sprawie prokuratury – przekonywał radny Andrzej Bąk.

Na ostatniej sesji Rady Gminy Krasnystaw radni mieli m.in. głosować nad uchwałą w sprawie wieloletniej prognozy finansowej. Sęk w tym, że znalazł się w niej zapis o złożeniu poprzez gminę wniosku o dofinansowanie z unijnych funduszy modernizacji zamku w Krupem. Wstępnie oszacowano koszt inwestycji na ok. 17 mln zł, dofinansowanie wynosiło by ok. 14 mln zł, ok. 3 mln zł musiałaby wyłożyć na ten cel gmina Krasnystaw. To nie spodobało się radnemu Andrzejowi Bąkowi.

– Jeszcze kilka miesięcy temu na sesji pani wójt twierdziła, że gminy nie stać na realizację tego projektu, co więc się zmieniło w finansach gminy, że mamy tak diametralną zmianę decyzji – zastanawiał się Bąk. Radny zwrócił uwagę na fakt, że na świecie, także w Polsce szaleje pandemia koronawirusa, że zbliża się kryzys ekonomiczny jakiego świat nie widział od dziesięcioleci. Mało tego kolejną katastrofę może przynieść susza. – Idzie potężny kryzys, a my mamy spełniać marzenia pani wójt?

O czym? No właśnie nie wiem – kontynuował. Bąk pytał dalej, jaki algorytm przyświeca finansom gminy, że ponad wszystko stawia inwestycję zacną, ale na pewno życiowo nie najważniejszą. Zwrócił też uwagę na fakt, że radni nie otrzymali przed sesją szczegółowych informacji na temat planowanej na zamku w Krupem inwestycji. – Jak mamy głosować nad czymś, nie wiedząc do końca co to jest? – zastanawiał się. Bąk zaatakował też innych radnych. Spytał dlaczego na komisji finansów „za” przyjęciem uchwały o wieloletniej prognozie finansowej głos oddali: Leszek Szeniak, Robert Ćwirta, Magdalena Nowacka, Anita Sokół.

– Skąd powzięli państwo wiedzę na temat inwestycji, że pozwoliło to państwu oddać na komisji głos „za”? Mam nadzieję, że jedynym impulsem, prócz pani Nowackiej, był patriotyzm lokalny, a nie tak typowy dla was poklask dla każdej decyzji pani wójt – stwierdził. Bąk wywołał też do tablicy radną Wandę Domańską z Zażółkwi. – Nie wiem, jak pani zagłosuje, ale proszę powiedzieć moim wyborcom i innym mieszkańcom gminy, którzy czekają na jakąś inwestycję, proszę odnieść się do hasła „u mnie zrobiono drogę, na moją wieś wydano masę pieniędzy, a teraz moim priorytetem jest zamek w Krupem, a nie wasze drogi” – stwierdził.

Wywołana do tablicy Domańska chyba go zaskoczyła i zasugerowała, że nie zagłosuje za tym, by wydawać pieniądze na zamek. – Podczas dyskusji nad funduszem sołeckim mówiono nam, że trzeba oszczędzać, że może zrezygnujmy na razie z tego funduszu. W moim sołectwie w grę wchodziło 20 tys. zł. Powiedziałam mieszkańcom jaka jest sytuacja, że może na razie zrezygnujmy z tych pieniędzy. I co ja mam teraz ludziom powiedzieć? Jak mam spojrzeć im w oczy i głosować za tą wielomilionową inwestycją, jak nie było 20 tys. zł na remont ich remizy? – mówiła Domańska.

Radny Szeniak, radny Ćwirta, a także sama wójt Edyta Gajowiak-Powroźnik, zwracali uwagę na fakt, że gmina na razie nie wydaje żadnych pieniędzy na zamek w Krupem. – Dziś mamy jedynie podjąć uchwałę o złożeniu projektu do programu, dzięki któremu być może otrzymamy na tę inwestycję kilkanaście milionów złotych. Ale podkreślam, nie wiadomo czy nasz wniosek w ogóle przejdzie, a jak przejdzie to wtedy albo uda się nam znaleźć fundusze na wkład własny albo nie. Jeżeli sytuacja finansowa na to nie pozwoli, nie wydamy tych pieniędzy i tyle. Ale nie zamykajmy sobie dziś całkiem drogi do tej inwestycji, nie odbierajmy sobie tej szansy – apelowała wójt.

Radny Bąk nie odpuszczał. – Czy pani słyszy, co mówi? Skąd weźmiemy te 3 mln zł na dwa, trzy lata? Co się wówczas takiego wydarzy, że naszą gminę stać będzie na taki wydatek? – pytał. Bąk stwierdził też, że o sprawie zamierza powiadomić prokuraturę. W jego opinii przystąpienie do inwestycji na zamku w Krupem to jawna niegospodarność i działanie na szkodę gminy Krasnystaw.

Ostatecznie za wnioskiem Bąka o wyrzucenie punktu „zamek w Krupem” z uchwały o wieloletniej prognozie finansowej zagłosowało 8 radnych (Bąk, Domańska, Andrzej Szostak, Zbigniew Węcławik, Jerzy Pastuszak, Daniel Haratym, Krzysztof Golec, Marian Bartyka),

6 było przeciw (Magdalena Nowacka, Robert Ćwirta, Agnieszka Figlarska, Mirosław Berbeć, Leszek Szeniak, Anita Sokół), jeden wstrzymał się od głosu (Agnieszka Błaziak). (kg)