Zamiast siedemnastu radnych tylko piętnastu

Powiat włodawski, jeden z najmniejszych w województwie lubelskim, będzie miał od najbliższej kadencji o dwóch radnych mniej. Do tej pory było 17 radnych w Radzie Powiatu we Włodawie. Teraz, zgodnie z zarządzaniem wojewody z 19 lutego, będzie ich tylko 15.

Od kilku lat liczba mieszkańców powiatu malała i jest już poniżej 40 tys. A to oznacza, że liczba radnych zostanie zmniejszona. Ustawa o samorządzie powiatowym mówi, że w skład rady powiatu wchodzą radni w liczbie 15 w powiatach liczących do 40 tys. mieszkańców oraz po dwóch na każde kolejne rozpoczęte 20 tys. mieszkańców, ale nie więcej niż 29 radnych. Według danych statystycznych GUS powiat włodawski systematycznie wyludnia się. W końcu 2014 r. mieszkało w nim 39 457 mieszkańców, w 2015 – 39280, w 2016 – 39084, zaś w połowie 2017 r. – 39007. Dane do tegorocznych wyborów będą brane z końca IV kwartału ub.r.
Z jednej strony wielu się cieszy – mniej radnych to mniejsze wydatki. Z punktu widzenia finansów powiatu dwóch radnych mniej to oszczędność rzędu ok. 2 tys. zł miesięcznie. Z drugiej jednak strony – to mniejszy prestiż i skazanie na jeszcze większą zaściankowość.
Innym problemem będzie podział na okręgi wyborcze. To należy jeszcze do kompetencji rady (od 1 stycznia 2019 już będzie należało do kompetencji komisarza wyborczego). Do tej pory były w powiecie cztery: miasto Włodawa (6 mandatów), gminy Włodawa i Hanna (4 mandaty), gminy Urszulin, Stary Brus i Wyryki (4 mandaty) oraz gminy Wola Uhruska i Hańsk (3 mandaty). Zapewne starosta rozważy kilka możliwych wariantów podziału. Jeden z nich może wyglądać następująco – miasto Włodawa – 5 mandatów, gminy wschodnie: Włodawa, Hanna i Wola Uhruska – 5, gminy zachodnie: Urszulin, Stary Brus, Hańsk i Wyryki – 5. Plusem tego rozwiązania jest to, że każdy okręg będzie liczył po ok. 13 tys. mieszkańców. Oczywiście możliwości podziału jest wiele. Zgodnie z ordynacją wyborczą każdy okręg może liczyć od 3 do 10 radnych.
Podział i zmiana liczby radnych mogą mieć wpływ na wybór przyszłego starosty. Wystarczy bowiem tylko 8 radnych, aby wybrać starostę i członków zarządu, czyli władzę w powiecie. Mówi się głośno, że liczyć się będą tylko dwie partie – PiS i PSL, które zdobędą prawdopodobnie najwięcej mandatów. Jednak języczkiem u wagi mogą być radni z mniejszości, przede wszystkim z SLD. Naturalnie, jeśli tylko wejdą do przyszłej rady. (gd)