Zamiast w ramiona wybranki trafił do wytrzeźwiałki

Mieszkaniec Krasnegostawu dobitnie przekonał się, że nie należy przesadzać z alkoholem. Pijany chciał odwiedzić swoją konkubinę, ale pomylił domy i wzięto go za włamywacza.

Do nietypowego zdarzenia doszło w czwartek, po godz. 21. – Do komendy zadzwonił mieszkaniec Krasnegostawu, który twierdził, że przez okno swojego domu zobaczył, że po jego posesji ktoś się kręci. Po chwili ten nieznajomy próbował otworzyć drzwi jednego z budynków gospodarczych – opowiada Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji.

Podejrzewając próbę włamania, mężczyzna wezwał na miejsce policję. Patrol pod wskazanym adresem pojawił się szybko. Mundurowi zastali na posesji nietrzeźwego 38-latka. – Mężczyzna ten był kompletnie pijany, miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu – informuje Wasilewski. – Policjantom powiedział, że nikogo nie chciał okraść, zamierzał za to odwiedzić swoją konkubinę, ale najwyraźniej pomylił domy – dodaje rzecznik. Pijany pechowiec zamiast w ramionach wybranki noc spędził w Izbie Wytrzeźwień w Chełmie. (kg)