Zamieszanie z dodatkami i chodzenie po domach

Ośrodek Pomocy Społecznej sfinalizował kolejną transzę przelewów dla osób, które złożyły wnioski o wypłatę dodatku węglowego. Do rozpatrzenia zostało jeszcze ponad 1300 wniosków, do tego dodatek na inne źródła ciepła, elektryczny (od 1 grudnia) i… chodzenie po domach wedle nowego pomysłu rządu.

Według najnowszych danych do OPS w gminie Chełm wpłynęło jak dotąd 3017 wniosków o przyznanie dodatku węglowego oraz 569 o wypłatę dodatku dla gospodarstw domowych z tytułu wykorzystania innych źródeł ciepła (np. pellet). W miniony poniedziałek ośrodek sfinalizował kolejną transzę przelewów i tym samym na konta uprawnionych do dodatku na węgiel spłynęło 5 145 000 złotych (rozpatrzono 1715 wniosków). Ci, którzy złożyli wniosek o dodatek na inne źródła ciepła, wciąż czekają, bo samorząd nie otrzymał na ten cel środków. Dopiero w minionym tygodniu przyszła decyzja od wojewody i pieniądze będą mogły zostać wypłacone mieszkańcom po podjęciu przez radnych stosownej uchwały (posiedzenie zaplanowano na ten tydzień).

Pracownicy socjalni dwoją się i troją, żeby ogarnąć stertę wniosków, bo wszystkie dodatki muszą być wypłacone jeszcze w tym roku. Tymczasem rząd przygotował im kolejne zadanie. Najnowsza poprawka w ustawie umożliwia wypłatę dodatku węglowego każdemu z gospodarstw domowych mieszkających pod tym samym adresem, a nie, jak dotychczas, wedle zasady „jeden adres, to jedna dopłata do węgla dla wszystkich rodzin zamieszkujących w danej nieruchomości”. Pieniądze otrzymać mogą zatem nawet ci, którzy nie złożyli deklaracji CEEB ani wniosku o wypłatę dofinansowania do opału. Aby potwierdzić, że dana rodzina spełnia warunki wynikające z ustawy, pracownicy socjalni mają od teraz przeprowadzać wywiady środowiskowe.

Od 1 grudnia wchodzi dodatek elektryczny dla osób, które wykorzystują do ogrzewania domów np. pompy ciepła. Jest jednak pewien haczyk – dodatek nie należy się tym, którzy mają fotowoltaikę. (pc)