Z Zamościem im po drodze

Nie z chełmskim, ale z zamojskim schroniskiem gmina Leśniowice ma podpisaną umowę zapewniającą miejsca dla bezdomnych psów. Umowa obowiązuje od kilkunastu lat, ale dotąd do Zamościa nie trafił żaden pies. – Nie było takiej potrzeby – mówi wójt Wiesław Radzięciak.

Samorządowcy niechętnie wydają gminne pieniądze na pobyt bezdomnych psów w schronisku. Większość gmin powiatu chełmskiego ma podpisane umowy i zapewnione miejsca dla bezdomnych psów w chełmskim schronisku. W gminie Leśniowice jest inaczej.
– Słyszałem, że nasza gmina ma podpisaną umowę z zamojskim zoo. Czy to prawda? – pyta jeden z naszych rozmówców.
Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, wyjaśnia, że samorząd ma podpisaną umowę, ale nie z zoo, tylko ze schroniskiem dla bezdomnych psów w Zamościu. Tłumaczy, że umowę z zamojskim schroniskiem podpisał jeszcze kilkanaście lat temu, bo w chełmskim schronisku brakowało wolnych miejsc. Przyznaje jednak, że dotąd żaden pies z gminy Leśniowice nie został przewieziony do Zamościa.
– Nie było takiej potrzeby – zapewnia wójt Radzięciak. – We własnym zakresie organizujemy adopcje bezdomnych zwierząt. Do adopcji przekazaliśmy już około dwudziestu psów.
Wójt nie chce, aby mieszkańcy gminy Leśniowice przesadzali z ilością posiadanych czworonogów i podchodzili do tej kwestii racjonalnie. Dlatego w 2015 roku uchwałą Rady Gminy Leśniowice wprowadzono opłatę za posiadanie psów. Na jej mocy rolnicy mogą mieć w swoim gospodarstwie dwa psy, za które nie muszą płacić. Za trzeciego psa i każdego kolejnego opłata wynosi po 20 zł rocznie. Gorzej mają ci, którzy nie są rolnikami. Oni mogą mieć tylko jednego psa, za którego nie muszą płacić gminie. Za „nadwyżkowe” psy też płacą po 20 zł. Opłaty zbierają od mieszkańców sołtysi. Nie chodzi o duże pieniądze, w skali roku jest to kilkaset złotych. (mo)