Kto zapłaci podwójne składki?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych prowadzi w całym kraju akcję wymierzoną w proceder uciekania przez niektórych pracodawców przed składkami poprzez przekazywanie pracowników zewnętrznym podmiotom.
Mówiąc prościej – czasem nie widząc nowych szefów, ci sami ludzie robią to samo, co dotąd, w tym samym zakładzie pracy, który jednak nie płaci za nich składek dzięki tej sztuczce.
Sztuczki nic nie dadzą
Zdaniem ZUS to nieskuteczny wybieg. – To jest odwracanie uwagi od zabiegu, które niektóre tzw. agencje czy inne tego typu podmioty wciąż „sprzedają” zainteresowanym jako metodę omijania obowiązku składkowego – upiera się Wojciech Andrusiewicz z biura prasowego centrali Zakładu. – Kontrolerzy ZUS zaobserwowali w ostatnich latach pewną prawidłowość w czynionych przez szpitale próbach uniknięcia płacenia składek na ubezpieczenia społeczne od nadgodzin swoich pracowników. Otóż po etatowych godzinach pracy część personelu medycznego świadczy swoje usługi w ramach umowy podpisanej z firmą zewnętrzną, która z kolei ma zawartą umowę ze szpitalem. Zdaniem kierownictwa placówek ochrony zdrowia zabieg ten oznacza, że z drugiego tytułu do wynagrodzenia pielęgniarki i lekarze nie muszą już mieć odprowadzanych składek. To jednak jest błędne myślenie.
– Zgodnie z obowiązującym w zakresie ubezpieczeń społecznych prawem, każda umowa o świadczenie usług wykonywana przez pracownika na rzecz swojego pracodawcy rodzi obowiązek składkowy. Nieważne więc, z jaką firmą dana osoba ma zawartą umowę, ważne, że usługi wykonuje na rzecz swojego pracodawcy. To zaś oznacza, że to pracodawca zobowiązany jest opłacić składki na ubezpieczenia społeczne za tę osobę – dodaje Maciej Raszewski z lubelskiego oddziału ZUS.

Wśród przyłapanych są też cztery lubelskie szpitale. Inne wciąż borykają się ze „zwykłym”, przeważnie restrukturyzowanym zadłużeniem. – Na dzień dzisiejszy (10 sierpnia 2016 r.) Szpital posiada zaległości składkowe wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na kwotę 10 323 041 zł. Powyższe zaległości powstały w okresie od listopada 2005 r. do maja 2010 r. i objęte są ugodą pomiędzy szpitalem a ZUS-em z dnia 29 września 2010 r. Zaległości objęte powyższą ugodą spłacamy terminowo. Nie posiadamy innych zobowiązań w stosunku do ZUS-u i na bieżąco opłacamy składki ZUS – podkreśla Gabriel Maj, dyrektor szpitala im. Wyszyńskiego, dodając, że jego placówka nie zdecydowała się na stosowanie wybiegów składkowych.
Nic dziwnego – układ ratalny jest zbyt istotnym elementem programu naprawczego realizowanego w jednostce, by ryzykować go dla chwilowych i pozornych (jak się okazuje) oszczędności. W jeszcze korzystniejszej sytuacji są w ogóle nie mające długów w ZUS-ie Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej oraz SPSK nr 4 (z ul. Jaczewskiego). Problemy mogą mieć natomiast SPSK nr 1 z ul. Staszica czy Szpital Jana Bożego. TAK