Zarząd zdecydował zamiast rady

Chociaż Starostwo Powiatowe w Chełmie przeznaczyło w budżecie na zakup dwóch ciągników 360 tys. zł, to zapłaci za nie ponad milion. – Tak istotną zmianę wydatków powinni akceptować radni uchwałą o zmianie w budżecie powiatu – zwrócił nam uwagę Czytelnik. Ale od czasu otwarcia ofert do momentu wybrania najkorzystniejszej oferty, żadnej sesji nie było.

W październiku powiat chełmski ogłosił przetarg na zakup dwóch ciągników rolniczych z osprzętem, m.in. kosiarkami, pługiem do odśnieżania. Na oba zadania zaplanowano w budżecie powiatu ok. 360 tys. zł (na jeden ciągnik 250 tys. zł a na drugi 109 160 zł). Po otwarciu ofert, które odbyło się 4 listopada, okazało się, że to zdecydowanie za mało, żeby kupić sprzęt. Jedyna oferta, która wpłynęła z oddziału Firmy Handlowo-Usługowej Kisiel ze Świdnika, opiewała na ponad milion złotych – ponad 621 tys. zł na jeden ciągnik i ponad 450 tys. zł na drugi. I chociaż mogło się wydawać, że ze względu na znacznie przekroczoną kwotę, jaką powiat zaplanował na zakupy, przetarg zostanie unieważniony, to 24 listopada pojawiła się informacja o wyborze najkorzystniejszej oferty.

Powiat wybrał jedyną ofertę, uznając, że po ocenie uzyskała ona najwyższą ilość punktów. Przy wyborze zamawiający kierował się trzema kryteriami, odpowiednio je wartościując. Za cenę przyznawał 60 proc., za długość okresu gwarancji – 30 proc a za termin realizacji zamówienia – 10 proc. Ofertę trudno co prawda do czegoś odnosić i z czymś porównywać, skoro była jedyną. Ale do tego, żeby została wybrana, innych nie być nie musiało. Nasz Czytelnik zwrócił jednak uwagę, że zwiększenie kwoty na zakup sprzętu powinno zostać poprzedzone odpowiednią uchwałą o zmianie w budżecie powiatu.

– A z tego, co widzę, to od momentu otwarcia ofert do informacji o wyłonieniu najkorzystniejszej nie było żadnej sesji – mówi i pyta, kto w taki razie zdecydował o tym przesunięciu i czy nie jest to złamanie dyscypliny finansów publicznych.

Faktycznie zmiany w budżecie, do których dochodzi praktycznie podczas każdej sesji we wszystkich samorządach, związane są m.in. z podobnymi korektami. Pieniądze przesuwa się między działami, korygując kwoty zaplanowane z tymi, które faktycznie trzeba zapłacić. Istotne jest, aby w budżecie znajdował się punkt dotyczący danej inwestycji czy zakupu. Kwoty można dostosować później. A w przypadku powiatu część tych zmian może wprowadzać zarząd bez udziału radnych.

– I tak było w tym przypadku – mówi Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski. – Mieliśmy zaplanowany w budżecie zakup koparki i samochodu ciężarowego, których ostatecznie nie kupimy w tym roku. Środki zaplanowane na ich zakup zostały przesunięte na zakup ciągników. A brakujące do całości 60 tys. zł przesunęliśmy z oszczędności na paliwie. Takie rozsunięcie, które nie zwiększa zaplanowanych pieniędzy na zakupy sprzętu, można przeprowadzić uchwałą zarządu powiatu.

J. Kwiatkowski mówi, że powiat chce jak najlepiej wyposażyć bazę w Sielcu, która zajmuje się utrzymaniem powiatowych dróg. (bf)