Zarzut: dzieciobójstwo

Krasnostawska prokuratura postawiła zarzut zabójstwa matce martwego noworodka odkrytego na jednej z posesji w Brzezinach w gminie Kraśniczyn. Kobieta nie przyznaje się do winy.

Przypomnijmy. W październiku 2017 r. na jednej z posesji w miejscowości Brzeziny pojawiła się policja i kilka wozów straży pożarnej. Wszystko przez to, że śledczy otrzymali niepokojącą informację. Pod wskazanym adresem przed laty miało zostać pochowane małe dziecko. Mundurowi chwycili za łopaty i dość szybko natrafili na pakunek zakopany w pobliżu zabudowań gospodarczych, niespełna pół metra pod ziemią. – Było to tekturowe pudełko zapakowane w foliowy worek – relacjonował nam wówczas Bartosz Wójcik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Obecni na miejscu policjanci przeżyli szok, gdy otworzyli zawiniątko. W środku znajdowały się szczątki noworodka w stanie daleko posuniętego rozkładu. Na miejsce przyjechał biegły medycyny sądowej, ale nie potrafił stwierdzić, jakiej płci był maluch. Szybko zatrzymano 27-letnią kobietę, mieszkankę Krasnegostawu, podejrzewaną o to, że to ona może być matką martwego noworodka. Sekcja wykazała, że ciąża była donoszona, dziecko mogło urodzić się martwe jakieś 9 lat temu. Początkowo nic nie wskazywało na to, że zostało zamordowane. Jego matka nie usłyszała zarzutów, wydawało się, że odpowie jedynie za zbezczeszczenie zwłok. Przełom w sprawie nastąpił w ubiegłym tygodniu. Dość niespodziewanie Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie postawiła kobiecie zarzut zabójstwa z art. 149 kodeksu karnego, który mówi, że „matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. – 27-latka ma policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Nie przyznaje się do winy – mówi Michał Wolski z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.
Ponoć kobieta do końca nie dopuszczała do siebie myśli, że jest w ciąży, za bardzo nie przytyła, sporo piła wówczas alkoholu. Nie wie nawet, kto jest ojcem dziecka. Podejrzewano o to dwóch mężczyzn, ale ich ojcostwo zostało już wykluczone. Trzeci z potencjalnych ojców przebywa za granicą i prokuratura czeka aż wróci do Polski. Ma zostać przesłuchany w charakterze świadka. (kg)