Zarzuty wyimaginowane?

Z siedemnastu zarzutów potwierdził się tylko jeden. Starostwo Powiatowe przeprowadziło kontrolę w Centrum Administracyjnym Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Krasnymstawie, po tym, jak ministerstwo rodziny i polityki społecznej przesłało do wojewody lubelskiego anonim dotyczący rzekomych nieprawidłowości w placówce.

Wojewoda lubelski zwrócił się do starosty krasnostawskiego o przeprowadzenie kontroli w Centrum Administracyjnym Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Krasnymstawie, bo ministerstwo rodziny i polityki społecznej dostało anonim z zarzutami, wskazującymi na nieprawidłowe funkcjonowanie placówek, wchodzących w skład powiatowej jednostki. W sumie było ich aż siedemnaście, a odnosiły się one również do starostwa powiatowego.

Zarzuty dotyczyły przeprowadzonego konkursu na obecnego dyrektora Centrum Administracyjnego Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Krasnymstawie, braku wsparcia dla pracowników ze strony dyrektora, ale również Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i władz powiatu, zatrudniania pracowników „po znajomości” i niejasnych kryteriów przy rekrutacji oraz zmian na stanowiskach pedagogów i psychologów.

Z anonimu wynika również brak jasno określonych zakresów obowiązków dla pracowników, czy przepisów i godzin pracy przy 12-godzinnych dyżurach. Zarzuty dotyczą też przechodzenia pracowników na dyżury między placówkami CAPOW, podpisywania list obecności na koniec miesiąca, a nawet stosowania mobbingu wobec pracowników z krótkim stażem pracy.

W anonimie jest też mowa o niewystarczającej liczbie wychowawców zatrudnionych w placówkach, nadmiernym obciążaniu ich na jednoosobowych dyżurach i przejmowaniu ich obowiązków przez specjalistów, a także braku wychowawcy na dyżurze. Jego autor napisał o podawaniu wychowankom leków psychotropowych bez konsultacji z lekarzem, braku nadzoru nad sposobem przechowywania i wydawania leków ze strony dyrektora, czy wydatkowaniu pieniędzy przeznaczonych na utrzymanie wychowanków niezgodnie z ich przeznaczeniem.

Inne zarzuty dotyczą sposoby wypłacania „kieszonkowego”, angażowania dzieci w konflikty między pracownikami, braku dostępu pracowników do dokumentacji, którą są zobowiązani prowadzić, niewłaściwego wykorzystania pomieszczeń mieszkalnych w budynku przy ul. Mickiewicza 1, gdzie znajdują się mieszkania chronione, czy złego stanu sanitariatów dla wychowanków. Najcięższy wydaje się dotyczyć rzekomego „wyprowadzania” pieniędzy z placówki opiekuńczo-wychowawczej „Przy Świerkach”.

Starosta Andrzej Leńczuk kontrolę zlecił niezwłocznie, a specjalny powołany przez niego zespół, w skład które weszli urzędnicy starostwa i PCPR, wizytował Centrum w dniach od 26 października do 8 listopada br. Jak sam podkreśla, została przeprowadzona kontrola doraźna, mająca na celu sprawdzenie zasadności zarzutów dotyczących funkcjonowania tej jednostki, zawartych w piśmie od wojewody lubelskiego.

– Stwierdzono, że spośród 17 zarzutów zawartych w tym piśmie, potwierdził się jedynie fakt „złego stanu sanitariatów dla wychowanków” – wyjaśnia A. Leńczuk. – Kontrolujący dokonali oględzin trzech łazienek, znajdujących się w budynku Centrum Administracyjnego Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych. Ich ustalenia są zbieżne z zaleceniami Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Krasnymstawie, który po kontroli w Centrum, dokonanej w październiku br., zalecił przeprowadzenie remontu łazienek.

Starosta podkreśla, że działania zmierzające do poprawy stanu technicznego łazienek zostały już rozpoczęte. – Zarząd powiatu pozytywnie rozpatrzył wniosek dyrektora Centrum o zabezpieczenie w planie finansowym jednostki pieniędzy na opracowanie kosztorysu inwestorskiego modernizacji łazienek – dodaje A. Leńczuk. (s)