Zasadzka na dilera

Prawie kilogram mefedronu miał przy sobie poszukiwany do odsiadki 44-latek. Kryminalni zatrzymali go na trasie razem z kolegami z „patrolówki” i tym samym udało im się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Nie była to zwykła kontrola, a zaplanowana akcja. We wtorek po południu (8 czerwca) chełmscy kryminalni wspólnie z policjantami wydziału patrolowo-interwencyjnego chełmskiej komendy zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę audi. W samochodzie znaleźli to, czego szukali: narkotyki. Tester wykazał, że proszek w aluminiowym worku to nic innego, jak mefedron. W sumie policjanci zabezpieczyli prawie kilogram tej substancji.

– Siedzący za kierownicą 44-latek był zaskoczony odnalezieniem przez mundurowych zakazanych środków – mówi sierż. Angelika Głąb-Kunysz z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – Wartość rynkowa zabezpieczonej substancji to około 40 tysięcy złotych. Ponadto okazało się, że mężczyzna poszukiwany jest do odbycia kary dwóch lat pozbawienia wolności za inne przestępstwo – dodaje sierżant.

Zatrzymany usłyszał już zarzuty. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. (pc)